Czekolada? Nie! Szokująca kampania łódzkiej agencji kreatywnej przeciwko psim kupom w mieście

Na jednym z głównych skrzyżowań Łodzi pojawił się billboard: zdjęcie dziecka z brudną buzią i napis ?Czekolada". Po kilku dniach odsłonięto drugą jego część: ?To nie jest czekolada - sprzątaj po swoim psie". W ten kontrowersyjny sposób Agencja Kreatywna Oxymoron zwraca uwagę na problem psich kup w mieście.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasW samym centrum Łodzi, na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Skłodowskiej-Curie, pojawił się przed weekendem. Słodki bobas z wysmarowaną buzią, a obok napis "Czekolada". Po kilku dniach okazało się jednak, że... to wcale nie czekolada. Boleśnie uświadamia to napis widoczny na pełnej wersji: "To nie jest czekolada - sprzątaj po swoim psie". Poza rozszerzoną wersją napisu na plakacie na trawniku przed nim pojawiły się tabliczki "Uwaga miny".

To kwestia zdrowia, nie tylko estetyki

Niesprzątanie po swoim psie to nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia, np. dzieci. Maluchy często biorą w ręce to, co znajdą na ulicy czy trawniku. Dotknięcie psiej kupy może skutkować zarażeniem się chorobami bakteryjnymi, pasożytniczymi lub np. tasiemcem.

- Komunikat sam w sobie jest jednoznaczny: Nie sprzątasz po psie - dzieci mogą to zjeść - mówi o przesłaniu akcji portalowi Gazeta.pl Igor Hanke z Agencji Oxymoron.

Według danych straży miejskiej w samej tylko Łodzi w zeszłym roku za niesprzątanie po psach wystawiono 380 mandatów. Drugie tyle wystawiono za brak torebek lub urządzeń do zbierania odchodów. Odnotowano także ponad 160 pouczeń.

Do posiadaczy psów, ale nie tylko

Skąd pomysł na akcję? - Mamy okres wakacyjny. Korzystając z pogody, wiele osób spędza wolny czas w parkach, na łąkach i innych terenach zielonych. Wiele z takich terenów można uznać za wyłączone z użytku właśnie ze względu na zalegające tam nieczystości - komentuje Hanke.

Akcja bezpośrednio skierowana jest do posiadaczy psów, ale ma oddziaływać na wszystkich. - Chcemy, żeby ludzie zaczęli zwracać uwagę właścicielom, którzy dopuszczają się takich zaniedbań - tłumaczy przedstawiciel Oxymoronu.

- Działamy w branży reklamowej - czasem reklamujemy wydarzenia, czasem produkty, teraz promujemy właściwe zachowania. Można powiedzieć, że jest to nasza lokalna społeczna odpowiedzialność biznesu - słyszymy w odpowiedzi na pytanie, skąd pomysł na kampanię. - Jeżeli ludzie zaczną o tym problemie rozmawiać, a co najważniejsze - zaczną reagować, to będzie można to uznać za sukces - przekonuje koordynator akcji.

Agencji Kreatywnej Oxymoron udało się zwrócić uwagę na problem, bo dyskutują o nim nie tylko łodzianie. Komentują ją internauci z całej Polski. Czy kolejne projekty Oxymoronu też wzbudzą tyle emocji? Czy będą działać dalej?

- Jest to nasza pierwsza akcja społeczna i na pewno nie ostatnia - uśmiecha się Hanke. - Jesteśmy otwarci na współpracę zarówno z instytucjami publicznymi, organizacjami pozarządowymi, jak i biznesem. Zaczęliśmy od podstaw - podstaw higieny. Ale na pewno jest wiele do zrobienia: alkohol, dopalacze, przemoc - wymienia.

Gminy decydują same

Według polskiego prawa gminy same ustalają zasady obowiązujące na ich terenie. Samorządy najczęściej nakładają na właścicieli obowiązek sprzątania po swoich pupilach i obwarowują go mandatami do nawet 200 zł.

- Wywołanie wstydu i poczucia zażenowania wśród ludzi, którzy nie sprzątają po swoich psach, jest na pewno większą nauczką niż mandat w wysokości 50 czy 100 zł - komentuje Hanke.

Zwrócić uwagę na problemy

Oxymoron zamierza wejść w stały dialog z mieszkańcami Łodzi. Planują kampanię o dopalaczach i przestrzeganiu ograniczenia prędkości.

Pomysł z "czekoladą" jest nowy na gruncie polskim. Kilka lat wcześniej podobne kampanie pojawiały się w Wielkiej Brytanii - m.in. w Bristolu, Spellthorne i Stoneparish. Tam także wywołały wiele kontrowersji.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: