Wojna na Ukrainie. Rosja: "Rozwiązanie siłowe nie jest Moskwie na rękę" [TRZY SCENARIUSZE]

- Rozwiązanie siłowe na Ukrainie pogłębi jedynie przepaść między Zachodem i Rosją - twierdzą rosyjscy eksperci. Nie widzą też warunków dla pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie: Zachód musiałby znieść sankcje i jednoznacznie "przyznać" Rosji Krym. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zamrożenie konfliktu - twierdzą.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Gdy w marcu tego roku prezydent Rosji Władimir Putin zniknął z życia publicznego na przeszło tydzień, co rusz pojawiały się nowe teorie spiskowe. Jedną z nich była "zmiana warty na Kremlu". Były doradca Putina - Andriej Iłłarionow - twierdził, że Miedwiediewa na stanowisku premiera zastąpi Siergiej Iwanow - szef administracji prezydenta. Nic takiego się nie stało.

Jednak 62-letni Iwanow, trzygwiazdkowy generał Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), a wcześniej - minister obrony, kieruje obecnie radą ekspercką do spraw międzynarodowych. Ostatnio opublikowała ona raport dotyczący możliwych scenariuszy rozwoju konfliktu na Ukrainie. Zakładają one: konfrontację, zamrożenie konfliktu i rozwój procesu pokojowego. Wszystkie te punkty dokładnie opisał rosyjski portal RBK .

Eskalacja: scenariusz gruziński i serbski

- To nieprawda, że wariant siłowego rozwiązania nie istnieje - mówił jeden z ekspertów Siergiej Markiedonow, podczas prezentacji raportu "Ukraińskie wyzwanie dla Rosji". - Ale będzie ono miało dla Rosji negatywne skutki. Pogłębi przepaść między Zachodem i Rosją - powiedział.

Dodał, że "jeśli Kijów zdecyduje się na ofensywę na separatystów z Donbasu, to tym razem Zachód może ich wspomóc militarnie, chociaż sam nie jest gotowy na otwartą wojnę z Moskwą". Jeśli Waszyngton zdecyduje się na oficjalne dostawy broni Ukrainie, to "automatycznie zwiększy ryzyko niebezpieczeństwa dla całej Europy".

Według niego powtórzyłby się wówczas scenariusz gruziński z 2008 roku lub serbski z 1995 roku. Moskwa by na tym jednak nie zyskała. Przyniosłoby to Kremlowi jedynie spadek poparcia rosyjskiego społeczeństwa, kolejne sankcje Zachodu, a nawet unicestwienie projektu eurazjatyckiej integracji. Z kolei Ukrainie może grozić dezintegracją państwa.

Pokojowe rozwiązanie

To najmniej prawdopodobny scenariusz - twierdzą rosyjscy eksperci. Będzie możliwy jedynie wtedy, gdy strony konfliktu zrezygnują z konfrontacyjnej retoryki, Stany Zjednoczone i Unia Europejska zniosą sankcje, a państwa Zachodu zrezygnują z omawiania statusu Krymu na arenie międzynarodowej.

- Przy spełnieniu wszystkich tych warunków, Rosja może zgodzić się na jedność terytorialną Ukrainy w warunkach szerokiej decentralizacji - mówił ekspert na prezentacji raportu. - Rosja chciałaby wyjść z tego konfliktu z godnością, jednak Stany Zjednoczone takiego wariantu nie proponują - dodał.

Zamrożenie konfliktu

- To najbardziej prawdopodobny scenariusz, bo żadna ze stron nie jest zainteresowana pójściem na poważny kompromis, ale jednocześnie nie są w stanie realizować swojego programu - twierdzi Markiedonow. Według niego, Ukraina nie ma środków na to, by zwyciężyć separatystów, nie narażając się na eskalację napiętych stosunków z Rosją. Z kolei Rosja - jeśli będzie nadal wspierać separatystów - ryzykuje kolejną zimną wojną.

- W tych warunkach strony mogą zgodzić się na zawieszenie kwestii statusu ziem na wschodniej Ukrainie na czas nieokreślony, co zminimalizuje działania wojenne - powiedział rosyjski ekspert. Według niego, taka sytuacja będzie sprzyjać pokojowym negocjacjom. Rosja w tym czasie "będzie wspierać formowanie się władzy w samozwańczych republikach, zabezpieczy finansowo byt mieszkańców tego regionu oraz weźmie na siebie odbudowę infrastruktury".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: