Wipler w potyczkach na Twitterze wypiera się własnych słów? "Kłamstwo i manipulacja"

Polityk powinien zawsze pamiętać, że w internecie nic nie ginie, a każda obietnica będzie przez kogoś rozliczona. "Nie ma szans. Gdybym się pomylił, w co wątpię, złożę mandat" - napisał w 2011 roku Przemysław Wipler, odnosząc się do możliwości odejścia z PiS. Dziś twierdzi, że to kłamstwo.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPrzemysław Wipler jest posłem partii KORWiN Janusza Korwin-Mikkego. Razem z nim odszedł z jego poprzedniego ugrupowania, Kongresu Nowej Prawicy. Do Sejmu po raz pierwszy trafił w 2011 roku jako poseł Prawa i Sprawiedliwości. Przed wyborami zadeklarował na Twitterze, że jeśli odejdzie z partii, to złoży mandat poselski.

"Tylko jak już dostaniecie się do Sejmu, to nie wywińcie takiego numeru jak JKR, Poncyliusz i reszta mądrych" - napisał jeden z użytkowników Twittera, odnosząc się do Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Marka Poncyliusza, którzy wystąpili z PiS w trakcie trwania kadencji sejmowej. Wipler odparł: "Nie ma szans. Gdybym się pomylił, w co wątpię, złożę mandat".

"Kłamstwo i manipulacja"

Tweety zostały już usunięte, ale pozostał po nich ślad w wyszukiwarkach. Wiplerowi jego słowa często wypominają internauci. Dziś stara się on chyba ich wyprzeć. Jeden z użytkowników Twittera zapytał go, kiedy złoży mandat poselski, ponieważ kiedyś to obiecał. "To kłamstwo i manipulacja" - stwierdził polityk, na co internauta zaprezentował mu zrzut z ekranu z jego wiadomością z 2011 roku.

Słowa Wiplera były mu szczególnie często wypomniane w 2013 roku, kiedy odszedł z Prawa i Sprawiedliwości, deklarując jednocześnie, że nie złoży mandatu poselskiego.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: