Wolne Konopie: Rodzice Dołeckiego aresztowani za przemyt oleju z konopi

?Rodzice Andrzeja Dołeckiego zostali aresztowani za przywóz 1,2 l oleju z konopi do Polski. Zarzuty to wewnątrzwspólnotowy przemyt dużej ilości środków odurzających? - czytamy w komunikacie zamieszczonym przez organizację Wolne Konopie. U przedstawicieli policji, z którymi się kontaktowaliśmy, nie zdołaliśmy uzyskać potwierdzenia tej informacji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasOlej z konopi miał posłużyć babci Dołeckiego, która choruje na nowotwór trzustki. Chemioterapia nie przynosi efektów i kobieta ma zostać skierowana na oddział leczenia paliatywnego.

W emocjonalnym oświadczeniu organizacja nazywa prawodawców "lichwiarzami i rzezimieszkami", a także "odrealnionymi przestępcami z budynku przy Wiejskiej". "Rodzina Dołeckich ma teraz status kryminalnej familii. Każdy, kto ich zna, wie, że są to ludzie, którzy całe życie nieśli pomoc innym, a aferzyści, złodzieje i mordercy rządzą naszym narodem" - czytamy.

Kolejna groźba długiej odsiadki

Wg organizacji Dariusz i Ewa Dołeccy zostali aresztowani na trzy miesiące. Organizacja podała, że grozi im nawet do 15 lat więzienia.

Podobne oskarżenia ciążą na Jakubie Gajewskim, wiceprezesie Wolnych Konopi, który został zatrzymany przez policję za posiadanie oleju z konopi. Tłumaczył, że chciał pomóc rodzicom w leczeniu choroby nowotworowej [badania medyczne wskazują, że konopie nie leczą nowotworów, a jedynie łagodzą objawy, ból i mogą wspomagać terapię onkologiczną - red.].

Jak mówił Gajewski, grozi mu od 3 do 15 lat więzienia. - Takie kary stosuje się wobec morderców i gwałcicieli. Ja nikogo nie skrzywdziłem - podkreślał. - Mam telefony od pacjentów, którzy nie mają nic do stracenia. Oni się nie boją odsiadki. Oni chcą żyć - mówił.

Wolne Konopie zaznaczają, że od 2000 roku "ofiar idiotycznej polityki narkotykowej jest już bez mała pół miliona osób".

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: