Na związkowców na śmieciówkach jeszcze poczekamy. I nie będą mieli tylu praw, co ci na etacie

Zatrudnieni na umowach śmieciowych jeszcze poczekają, aż będą mogli wstąpić do związku zawodowego. Najpierw posłowie muszą zmienić stosowną ustawę. ?Dziennik Gazeta Prawna? zwraca też uwagę, że zatrudnieni na śmieciówkach nie mogą liczyć na zbyt wiele - nie będą mieli tyle praw, co etatowcy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasOgraniczenie udziału w związkach zawodowych do pracowników zatrudnionych na tzw. umowach śmieciowych jest niezgodne z konstytucją - orzekł w ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny . Teraz pojawia się pytanie: kiedy pracujący na umowach-zlecenia i o dzieło będą mogli wstępować do związków zawodowych?

Co można, czego nie można

"Dziennik Gazeta Prawna" po rozmowach z konstytucjonalistami prof. Markiem Chmajem i dr. Ryszardem Piotrowskim nie ma wątpliwości: najpierw Sejm musi zmienić ustawę o związkach zawodowych. Wyborcza.biz już wcześniej podkreślała, że rząd chce z tym poczekać na uchwalenie ustawy o Radzie Dialogu Społecznego.

Otwartą kwestią pozostaje jednak, jakie uprawnienia nabędą osoby na umowach śmieciowych. Eksperci, zwłaszcza z organizacji pracodawców, wątpią, by otrzymały one pełnię praw przysługujących pracownikom na etacie. Sama Międzynarodowa Organizacja Pracy zauważyła też, że uprawnienia obu tych grup nie muszą być jednakowe.

Pracownicy na śmieciówkach będą więc mogli na przykład negocjować porozumienia zbiorowe z pracodawcą, wątpliwe jednak, by otrzymali od pracodawcy pomieszczenia czy mogli oddelegować pracownika do pracy związkowej. Problemem może być także udział organizacji osób pozbawionych etatu w procedurze zwolnień zbiorowych.

Pracodawcy zadowoleni

"Dziennik Gazeta Prawna" odnotowuje też satysfakcję organizacji pracodawców z faktu, iż centrale związkowe uznają prawo samozatrudnionych i pracujących na śmieciówkach do zrzeszania się. Związkowcy, zdaniem pracodawców, mają przez to pośrednio przyznać, że to w pełni legalne formy zatrudnienia, co dotychczas często kwestionowali.

Cały artykuł na stronach "Dziennika Gazety Prawnej" >>>

Więcej o: