Pomnik żołnierza z kotem. Rosja? Wiadomo. Ale pomnik gloryfikuje "zielonego ludzika" na Krymie

Na początku było zdjęcie. Zamaskowany żołnierz na Krymie podaje kota dziecku. Tzw. zielony ludzik doczekał się w Rosji oficjalnego pomnika.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasJest hełm, mundur, jest kotek:

Wszystko jak na tym zdjęciu autorstwa Aleksandra Ryumina. Fotograf agencji TASS sportretował na nim jednego z "zielonych ludzików", czyli odzianych w pozbawione identyfikacji narodowej mundury zamaskowanych bojówkarzy, którzy wiosną ubiegłego roku opanowali Krym i w praktyce doprowadzili do aneksji półwyspu przez Rosję. O, właśnie takich:

"Zielone ludziki" vs. "uprzejmi ludzie"

Ale w Rosji "zielone ludziki" mają też inną nazwę - "uprzejmi ludzie". Jeśli wierzyć bowiem rosyjskiej propagandzie, owi łagodni, grzeczni i uprzejmi panowie w zieleni wsparli uciśnionych mieszkańców Krymu, by ci swobodnie mogli zdecydować o tym, że tak bardzo chcą przyłączyć się do Rosji.

Dlatego nie dziwi, że, jak pisze "Radio Free Europe" (RFE) , "uprzejmi" doczekali się w Rosji pierwszego pomnika - wystawionego za uprzejmą zgodą i poparciem władz dalekowschodniego miasta Biełogorsk (leży w obwodzie amurskim, 108 km od Błagowieszczeńska).

"To kwestia patriotyzmu"

W uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli miejscowi oficjele, mieszkańcy, a także weterani wojenni. Pomnik waży około 400 kg, zrobiony jest z żelaza pochodzącego z Czelabińska - podkreśla RFE.

Na potrzeby uroczystości poproszono jednego z młodych widzów o ustawienie się przy pomniku tak, jakby "odbierał" kota z rąk wojaka. Internauci natychmiast zauważyli podobieństwo pozowanej fotografii do zdjęcia Ryumina:

Pomysłodawcą pomnika był Stanisław Meliukow, burmistrz Biełogorska. Ma nadzieję, że monument stanie się atrakcją turystyczną i nie widzi nic złego w upamiętnianiu ludzi, którzy odegrali tak kontrowersyjną rolę. Według niego to kwestia patriotyzmu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: