Lista 17 306 imigrantów, którzy utonęli w drodze do Europy. Europosłowie muszą ją deptać

To jest korytarz do sali plenarnej Parlamentu Europejskiego, a to białe na podłodze to długa na prawie 100 m lista z 17 tys. nazwisk uchodźców, którzy utonęli w Morzu Śródziemnym. Zdjęcie opublikowali austriaccy Zieloni, walczący o zmianę polityki imigracyjnej UE.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasAby dojść do sali plenarnej, europosłowie muszą przejść po długiej, bardzo, bardzo długiej liście zabitych. Nie ma chyba takiego parlamentarzysty, który mógłby to zrobić bez śladu refleksji nad ich losem:

Lista imigrantów, którzy utonęli w drodze do Europy - na podłodze PELista imigrantów, którzy utonęli w drodze do Europy - na podłodze PE fot. Michel Reimon/Eva Glawischnig-Piesczek/Facebook

Zieloni: Zmienić politykę imigracyjną UE

Zdjęcie, jego autorzy i sama lista nie są przypadkowi: fotografię opublikowała rzeczniczka austriackich Zielonych Eva Glawischnig-Piesczek . Na szczeblu europejskim Zieloni opowiadają się za zmianą - a właściwie złagodzeniem - polityki Unii Europejskiej ws. uchodźców.

Zieloni żądają m.in. zwiększenia możliwości/szans na legalny wjazd do UE m.in. poprzez przywrócenie możliwości szukania przez Afrykanów azylu już w ambasadach krajów europejskich na kontynencie afrykańskim oraz zwiększenia środków na współpracę rozwojową (z krajami Maghrebu).

UE zwiększa środki na ochronę granic i patrole na morzu

"To zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów" - napisała dość górnolotnie na swoim profilu na Facebooku Glawischnig-Piesczek. "I ma dość jasne, smutne przesłanie: potrzeba gruntownej zmiany europejskiej polityki ws. uchodźców" - podkreśliła.

W ostatnich dniach Unia zwiększyła fundusze na operację "Tryton", polegającą głównie na kontroli granic, patrolowaniu wód i w efekcie również na ratowaniu zdesperowanych ludzi próbujących przedostać się przez Morze Śródziemne na lichych łodziach. Utrzymano też główne zadanie "Trytona" - ochronę granic - pisze "Der Standard" .

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: