"Stenogramy zostały sfałszowane. Składamy zawiadomienie o przestępstwie". Konferencja Kaczyńskiego i Macierewicza

Katastrofa smoleńska. Antoni Macierewicz składa do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jak twierdzi, nowe stenogramy z Tu-154M zostały sfałszowane. "Mamy dowody, że były przypadki łamania prawa".

Polub i bądź na bieżąco!Politycy PiS składają do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Ma ono dotyczyć "niedopełnienia obowiązków" przez prokuratorów badających katastrofę smoleńską oraz fałszerstwa, o które Kaczyński oskarża biegłych sporządzających stenogramy.

- Ta nowa metoda, którą badano nagrania z czarnych skrzynek, nie mogła doprowadzić do tego, żeby odczytano więcej słów - stwierdził Kaczyński. - Mamy dowody, że były przypadki łamania prawa - dodał. Zdaniem Kaczyńskiego jednym z takich dowodów jest niezgodność czasów wypowiedzi na stenogramach.

- Wiele elementów wskazuje, że mamy do czynienia z nadużyciem - powiedział Kaczyński. Jego zdaniem rzekome nadużycia służą z jednej strony kampanii wyborczej, a z drugiej ingerują w śledztwo prokuratury.

Macierewicz: "Latkowski w żadnym wypadku nie powinien być biegłym"

Antoni Macierewicz zwracał uwagę, że jego zdaniem Andrzej Artymowicz ani Robert Latkowski nie powinni znaleźć się w zespołach badających katastrofę.

- Tak zwana ekspertyza pana Artymowicza jest wynikiem swoistej operacji medialnej, nie ma nic wspólnego z fachową ekspertyzą - mówił Macierewicz. Twierdził też, że Artymowicz miał "z góry wyrobiony stosunek" do pilotów i gen. Błasika.

Macierewicz w podobnym tonie mówił o Robercie Latkowskim. Zdaniem Macierewicza Latkowskiego jako eksperta dyskredytuje jego książka "Ostatni lot", w której ma "rozstrzygać o winie pilotów i gen. Błasika".

- Latkowski w żadnym wypadku nie powinien być biegłym, ponieważ, jeszcze zanim został biegłym, rozstrzygnął wszystkie kwestie o przyczynach katastrofy i o winie pilotów - powiedział Macierewicz.

Macierewicz zawiadamia prokuraturę o rzekomym składaniu fałszywych zeznań

Macierewicz, powołując się na międzynarodowych ekspertów, twierdził, że nowe stenogramy musiały zostać sfałszowane, ponieważ nowa metoda badania zapisów z czarnych skrzynek wcale nie pozwala na odczytanie większej liczby słów.

- Nie zostało odczytane więcej słów, zostały zmienione słowa. Ta ekspertyza jest szalbierstwem - mówił Macierewicz. - Między innymi na tej podstawie występujemy do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa - dodał.

Chodzi o rzekome złamanie przepisów z art. 231 i art. 233 paragraf 4 Kodeksu karnego. Pierwszy z nich mówi o niespełnieniu obowiązków przez funkcjonariuszy państwowych, zaś drugi o składaniu fałszywych zeznań w postępowaniu.

- Co najważniejsze, to działanie było intencjonalne - twierdzi Macierewicz. Ma chodzić o zmianę w stenogramach komendy "odchodź" na "dochodź wolnej". Jak mówił Macierewicz, to m.in. na podstawie tego prokuratura orzekła, że przyczyny katastrofy zostały rozstrzygnięte.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: