Rosyjski statek Oleg Najdienow zatonął kilkanaście mil od Gran Canarii. Miał pełne zbiorniki paliwa

W weekend, kiedy statek Oleg Najdienow kotwiczył na Wyspach Kanaryjskich, na pokładzie wybuchł pożar. Dziś rosyjski statek zatonął. Służby sprawdzają, czy nie doszło do wycieku 1400 ton paliwa.

Polub i bądź na bieżąco!Pożar na pokładzie statku Oleg Najdienow wybuchł w weekend, tuż przed tym, jak miał wypłynąć z portu w Las Palmas. Ze względów bezpieczeństwa jednostka została odholowana z daleka od portu. Oleg Najdienow zatonął, kiedy wracał w kierunku wybrzeża.

Hiszpańska staż wybrzeża wysłała na miejsce specjalne jednostki, które mają sprawdzić, czy nie doszło do wycieku paliwa. W zbiornikach statku mogło znajdować się nawet 1400 ton paliwa.

Statek prawdopodobnie osiadł na głębokości 2400 metrów. Ekolodzy obawiają się, że jeśli ze zbiorników wycieknie paliwo, dojdzie do skażenia środowiska i katastrofy ekologicznej. Władze sprawdzają sytuację i rozważają prewencyjne odpompowanie paliwa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: