Pudelek zapłaci za podanie fałszywej informacji o śmierci Przybylskiej? Rusza proces

Rusza proces wydawcy Pudelka w sprawie o zadośćuczynienie za podanie fałszywej informacji o śmierci Anny Przybylskiej. Wydawca, po śmierci aktorki, deklarował, że dobrowolnie zapłaci 300 tys. zł, jednak do dziś się tak nie stało.

"W połowie zeszłego roku portal "Pudelek" podał nieprawdziwą informację o śmierci Anny Przybylskiej. Zwróciła się wówczas do mnie z prośbą, abym poprowadził Jej sprawę przeciwko wydawcy tego portalu. Podanie tego "newsa" przez portal dotknęło Ją do głębi, gdyż do końca wierzyła, że wygra z chorobą. Mówiła mi wówczas, że bardzo tą informacją dotknięte zostały również Jej dzieci, które dowiedziały się o rzekomej śmierci matki od rówieśników" - poinformował na Facebooku Roman Giertych.

Adwokat w imieniu rodziny Przybylskiej pozwał portal o zadośćuczynienie w kwocie 300 tys. zł. Po śmierci aktorki wydawca portalu "ze względu na nacisk opinii publicznej" ogłosił, że dobrowolnie zapłaci całość roszczenia, jednak do dziś tego nie uczynił.

"Nie wierzę w dobre intencje"

"Informację podaję publicznie, bo nie wierzę już w dobre intencje wydawcy tego portalu i liczę, że przynajmniej zostaną ponownie napiętnowani za swoją postawę" - napisał Giertych.

Adwokat deklaruje, że nie pobiera wynagrodzenia za prowadzenie sprawy. W imieniu Anny Przybylskiej w sądzie występują jej dzieci.

Wydawca Pudelka: Niezrozumiały nacisk

Kilka godzin po publikacji tekstu dotarła do nas wiadomość od rzecznika Grupy WP, wydawcy Pudelka.

"Zgodnie ze wszystkimi wcześniejszymi deklaracjami wydawcy portalu Pudelek, uznanie powództwa rodziny Pani Anny Przybylskiej zostało już dawno uzgodnione z Kancelarią prowadzoną przez Mec. Giertycha. Wywieranie medialnego nacisku na wydawcę portalu Pudelek przez Pana Mecenasa Giertycha jest nie tylko całkowicie niezrozumiałe, ale również zupełnie niepotrzebne ponieważ strony już dawno doszły także do porozumienia, co do wypłaty zadośćuczynienia i jego wysokości. Strony uzgodniły przy tym, że powództwo zostanie uznane w trakcie rozprawy sądowej, której termin został wyznaczony przez Sąd na dzisiaj".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: