Katastrofa Germanwings. Media: "Germanwings pokazały zdjęcie pilota, który forsował drzwi do kokpitu". Jest dementi

Katastrofa Germanwings. Zdjęcie kapitana Patricka Sondheimera znalazło się wśród innych fotografii członków załogi samolotu, które zostały wystawione w głównej siedzibie firmy Germanwings w Kolonii. To jedyne dotychczas opublikowane zdjęcie pilota - informuje ?Daily Mail?. Germanwings dementuje te informacje.

Zdjęcie kapitana samolotu linii Germanwings Patrica Sondheimera zostało wystawione w głównej siedzibie linii lotniczych Germanwings w Kolonii. Znalazło się wśród pięciu innych fotografii członków załogi, w tym drugiego pilota Andreasa Lubitza, który według śledczych doprowadził do katastrofy samolotu, rozbijając maszynę we francuskich Alpach i powodując śmierć 150 osób.

W ten sposób linie lotnicze postanowiły uczcić pamięć swoich pracowników, którzy zginęli w katastrofie samolotu we francuskich Alpach - podaje brytyjski dziennik "Daily Mail".

Zdjęcie opublikowały też inne brytyjskie media.

"W siebie Germanwings nie zostały upublicznione wizerunki załogi - nie potwierdzamy nazwiska kapitana, pilota ani członków załogi. To zdjęcie nie zostało wykonane w siedzibie Germanwings" - skomentował doniesienia przewoźnik.

Otwórz te cholerne drzwi

Patrick Sondheimer, kapitan lotu 9525 airbusa linii Germanwings, po ok. 20 minutach lotu wyszedł do toalety, przekazując drugiemu pilotowi Andreasowi Lubitzowi kontrolę nad maszyną. Nie zdołał potem wrócić do kokpitu, ponieważ drugi pilot uniemożliwił mu otwarcie drzwi.

- Mężczyzna puka lekko do drzwi i nie ma odpowiedzi - relacjonował dziennikarzowi "New York Times" śledczy, który zastrzegł anonimowość. - Następnie silniej uderza w drzwi i dalej nie ma żadnej odpowiedzi. Odpowiedź nigdy nie nadchodzi - wskazuje śledczy. - Potem słychać, jak stara się wyważyć drzwi - dodaje.

Z kolei niemiecki dziennik "Bild", który opublikował zapisy rejestratora lotów, twierdził, że na nagraniu zarejestrowane są uderzenia ciężkim metalowym przedmiotem. - Otwórz te przeklęte drzwi! - miał krzyczeć pilot, dobijając się do kokpitu.

Kim był kapitan?

Patrick Sondheimer miał 34 lata i dwójkę małych dzieci - sześcioletnią córeczkę i trzyletniego syna. Na koncie miał wylatane 6 tys. godzin lotów. W Germanwings pracował niecały rok - od maja 2014 r. Wcześniej pracował w Lufthansie i w liniach Condor, gdzie latał na połączeniach długodystansowych. Zmienił pracę, by więcej czasu spędzać z rodziną. Podczas nabożeństwa kapitan Sondheimer został opisany jako człowiek, który "promieniował szczęściem" - podaje brytyjski dziennik.

Patrick zasługuje na Medal Honoru za to, że do końca próbował dostać się do kabiny - przekonywała w CNN jego babcia. Z kolei internauci domagali się, by ujawniono zdjęcie kapitana, którego część okrzyknęła prawdziwym bohaterem. Jednakże rodzina prosiła o uszanowanie jego prywatności.

Katastrofa w Alpach

Samolot rozbił się w Alpach. Wiadomo już - z informacji niemieckiej prokuratury - że Andreas Lubitz na kilka dni przed spowodowaniem katastrofy wyszukiwał w internecie informacje o metodach popełniania samobójstwa - a także o konstrukcji drzwi do kabin pilotów w samolotach. Airbus A320 niemieckich linii rozbił się 24 marca na wysokości ok. 2 tys. metrów n.p.m. w Alpach Francuskich. Śledztwo wykazało, że Lubitz - pełniący funkcję drugiego pilota - wyczekał na moment, gdy kapitan maszyny opuścił na chwilę kabinę pilotów, po czym zablokował możliwość otwarcia drzwi do kabiny od strony przedziału pasażerskiego. Następnie skierował samolot w dół.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: