Robert Leszczyński nie żyje. Warszawska prokuratura sprawdza, czy ktoś przyczynił się do jego śmierci - podaje "SE"

Robert Leszczyński zmarł w środę. Teraz pojawił się nowy wątek w sprawie jego śmierci. - Wszczęliśmy śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Roberta Leszczyńskiego - powiedział ?Super Expressowi? Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że przyczyną śmierci dziennikarza była nierozpoznana cukrzyca.

- Prokuratura zleciła już sekcję zwłok, która ma wyjaśnić, co spowodowało zgon mężczyzny, oraz pozwoli ustalić, czy do jego śmierci mógł się ktoś przyczynić - powiedział dziennikarzom " SE " Nowak. - Zostało także zlecone sporządzenie opinii toksykologicznej na obecność substancji odurzających - dodał rzecznik prokuratury.

Robert Leszczyński, dziennikarz i krytyk muzyczny, miał 48 lat. O tym, że była to najprawdopodobniej nierozpoznana cukrzyca, na antenie TVN 24 mówił krytyk teatralny Maciej Nowak. Leszczyński zmarł w środę .

Robert Leszczyński nie żyje [SYLWETKA] >>>

"Mam nadzieję, że umrę, zanim się zestarzeję"

W ostatnim wywiadzie, którego udzielił w listopadzie ubiegłego roku dla Superstacji, przywołał legendarny zespół The Who, którego członkowie brali udział w kontestowaniu mieszczańskiego świata lat 60. ubiegłego wieku.

- Jest taki zespół The Who, śpiewali "Mam nadzieję, że umrę, zanim się zestarzeję", a dzisiaj mówię o sobie: pan pod pięćdziesiątkę i jeszcze ogromne możliwości przede mną. Tyle do napisania! - mówił wtedy Robert Leszczyński.

Dziennikarza żegnali m.in. Kuba Wojewódzki, Janusz Palikot i Monika Olejnik>>>>

Robert Leszczyński nie żyje. Jacek Cygan: "To brzmi jak ponury żart"

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: