Kardynał Nycz: O kompromisie nie ma mowy. In vitro dla katolika to metoda niedopuszczalna

Nawet jeśli in vitro nie wymagałoby zamrażania i zabijania embrionów, to i tak pozostaje "niegodne z punktu widzenia prawa bożego" - grzmiał kardynał Nycz w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Tłumaczył to prostą zależnością: jedyną dopuszczalną przez Kościół formą poczęcia nowego życia jest akt. Stwierdził, że każdy człowiek powinien być "owocem miłości swoich rodziców".

Kardynał Nycz dalece sprzeciwia się in vitro. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" tłumaczył, że apel do polityków, w którym Kościół nawoływał do głosowania przeciw ustawie, było pójściem za głosem Jana Pawła II. O in vitro, kresie cywilizacji Zachodu i przesłaniu Jana Pawła II z kardynałem Nyczem rozmawiali Bogusława Chrabota i Tomasz Krzyżak z "Rzeczpospolitej".

In vitro

Zapytany o in vitro kardynał zaznaczył, że w tej kwestii nie ma mowy o kompromisie. Dodał, że nawet jeśli prawo konkretnego kraju zezwala na takie zabiegi, to dla katolika nie jest to metoda dopuszczalna. Podkreślił, że nawet jeśli in vitro nie wymagałoby zamrażania i zabijania embrionów, to i tak "pozostaje niegodne z punktu widzenia prawa bożego". Tłumaczył to prostą zależnością: jedyną dopuszczalną przez Kościół formą poczęcia nowego życia jest akt. Stwierdził, że każdy człowiek powinien być "owocem miłości swoich rodziców".

Apele do polityków

Kardynał zaznaczył, że apelowanie do wierzących polityków jest obowiązkiem każdego duszpasterza. Podkreślił, że Kościół zawsze będzie tłumaczył swoim wyznawcom, jak postępować, nawet jeśli są nimi posłowie. Powołał się również na słowa Jana Pawła II, który w latach dziewięćdziesiątych, kiedy trwała dyskusja o aborcji, dawał wskazówki politykom, które później zostały spisane w encyklice "Evangelium Vitae". Zdaniem kardynała Jan Paweł II miał wtedy powiedzieć, że każdemu katolickiemu politykowi, który sprzeciwia się aborcji, "wolno udzielić poparcia dla propozycji, której celem jest ograniczenie szkodliwości ustawy". Kard. Nycz stwierdził, że obecna sytuacja w Polsce jest najgorsza z możliwych i jeśli in vitro nie da się całkowicie zlikwidować, to należy wprowadzić rozwiązania prawne ograniczające możliwość wykonywania zabiegów w jak największym stopniu.

Zachód i islam

Kardynał wyraził również głębokie zaniepokojenie laicyzacją Europy. "Europa zmierza ku upadkowi" - stwierdził. Dodał, że jeśli coś się nie zmieni i nie nastąpi "nawrócenie, chociaż w wymiarze demograficznym, to powinniśmy czuć się zagrożeni". Jest przekonany, że możliwa jest utrata ciągłości cywilizacyjno-kulturowej.

Podkreślił jednak, że jeśli czeka nas wojna, to nie religijna, a religii ze świeckością. Zapytany o to, czy islam jako religia w pewnym sensie "przewyższa" dzisiejszy chrześcijanizm, na przykład w podejściu do rodziny i ogólnej obecności w życiu każdego wierzącego, odparł, że z pewnym smutkiem, ale nie sposób się nie zgodzić. Powołał się na międzynarodowe konferencje, podczas których często rodziła się teza, że "przyjdą ludzie cywilizacji głęboko wierzącej i pokonają nas swoją pobożnością". Kardynał wyraził obawę, że takie stwierdzenia są prawdziwe.

Cały wywiad do przeczytania w najnowszej "Rzeczpospolitej" .

Więcej o: