Barbie wzorem kobiety wyzwolonej? Socjolożka: W porównaniu z lalkami Bratz czy Monster High, owszem.

Lalka Barbie powiela i wyostrza kobiece stereotypy. Jednak, jak podkreśliła Małgorzata Sikorska na blogu w serwisie Polityka.pl, porównując Barbie z jej młodszymi wersjami, czyli lalkami Bratz lub serią Monster High, Barbie jawi się jako ikona kobiecości, dobrego smaku, a nawet emancypacji. ?Ani ubrania lalki, ani styl życia, który ona promuje, nie odwołują się bezpośrednio do skojarzeń związanych z seksem? - tłumaczyła Sikorska.

Lalka Barbie od zawsze budziła wiele kontrowersji. Niektórzy mówią, że jest symbolem elegancji, inni, że bałamuci dzieci i wpaja im złe wzorce. Krytykujących jest wielu, a ich argumenty bez wątpienia są warte odnotowania. Jednak nowsze modele lalek - na co zwraca uwagę Sikorska, na przykład seria Monster High, wydają się być bardziej wyuzdane.

Kontrowersje wokół Barbie

Barbie jest przeraźliwie chuda, promuje nieosiągalny wzorzec piękna. Ponad to jej głównym zajęciem jest robienie zakupów. Chcąc nie chcąc, nie da się nie zauważyć, że lalka powiela i wyostrza kobiece stereotypy. Jednak, jak podkreśla we wpisie na blogu w serwisie Polityka.pl Małgorzata Sikorska, socjolożka i publicystka, porównując Barbie z jej młodszymi wersjami, czyli lalkami firmy Bratz lub serią Monster High, Barbie jawi się jako ikona kobiecości, dobrego smaku, a nawet emancypacji. Według socjolożki ani garderoba, ani styl życia promowany przez lalkę nie koncentrują się na skojarzeniach seksualnych. Sikorska uważa, że Barbie jest miła i dobrze wychowana, a jej kobiecość wiąże się z pięknem, a nie seksem.

Socjolożka odwołała się również do oficjalnej biografii Barbie i odkryła, że lalka jest wykształcona i aktywna zawodowo. "Lalki z serii My Favorite Career wyprodukowane w 1965 roku pracowały jako: nauczycielki, pielęgniarki i stewardesy, ale także latały w kosmos (model Miss Astronaut)" - podkreśliła. Mało tego. Okazało się, że mimo długoletniego związku z Kenem Barbie nigdy nie wyszła za mąż. "Nie wiadomo, czy Ken się nie oświadczył, czy Barbie na ślub się nie zgodziła, ale biorąc pod uwagę jej dominujący charakter, można założyć, że przyczyną jest raczej to drugie" - dodała Sikorska.

Socjolożka zaznaczyła, że mimo tego, że nie sposób odmówić krytykom lalki racji, trzeba też zwrócić uwagę na jej dobre strony. Podkreśliła, że wizerunek lalki opiera się na takich cechach jak: niezależność, samodzielność, aktywność. "W końcu Barbie, pracując, zarabia na ubrania i buty" - skomentowała.

Sexy czarownice

Natomiast lalki firmy Bratz i seria Monster High to według publicystki zupełnie inna historia. Zdaniem Sikorskiej w porównaniu z nimi Barbie jest wzorem elegancji i dobrego smaku, a jej zbyt szczupła sylwetka i nienaturalność wydają się mniej rażące.

Sikorska wskazała również na wygląd lalek. Podkreśliła, że wszystkie "atrybuty kobiecości" u lalek są wyolbrzymione. Bratz i Monster High mają wargi jak po botoksie, duże piersi i gigantyczne umalowane oczy. Jednym słowem emanują seksem. Ubrane też są raczej skąpo, gustują w króciutkich spódniczkach, wielkich obcasach i obcisłych topach. "Bratz są dziewczynami, lecz wyglądem przypominają dorosłe kobiety, i to w dodatku kobiety pracujące w seksbiznesie" - komentowała Sikorska.

W swoje szesnaste urodziny lalki Bratz zmieniły się w czarownice i tym samym dołączyły do grona magicznych postaci. Jednak, jak zaznaczyła Sikorska, jeszcze dziwniejsze są lalki Monster High, które według producentów są potomkami różnych strasznych postaci jak: Frankenstein, wilkołaki czy zombie. Sikorska podkreśla, że Monster High łączą w sobie hiperseksualność lalek Bratz, ale również "perwersyjne odniesienia do potworności i wynaturzeń".

"Slogan reklamowy Monster High to: "bądź sobą, bądź wyjątkowa, bądź upiorkiem". Według publicystki można to uznać za manifestację niezależności, jednak - jak podkreśla - trudno zignorować, że przekaz oprócz tego nawołuje również do bycia atrakcyjną, szczególnie seksualnie.

Cały wpis do przeczytania na Polityka.pl

Więcej o: