Rosyjski polityk: "FSB chciało, żebym zorganizował zabójstwo Kołomojskiego. Odmówiłem - uwięzili mnie"

"Jestem w areszcie, bo odmówiłem zorganizowania zabójstwa Kołomojskiego" - mówi w wywiadzie lider skrajnie prawicowego rosyjskiego ruchu Aleksandr Potkin, ps. "Biełow". Dodaje, że to rosyjskie FSB zleciło mu zlikwidowanie ukraińskiego oligarchy.

Biełow, a właściwie Potkin, jest twarzą rosyjskiej skrajnie prawicowej sceny politycznej. Potkin brał czynny udział w antyputinowskich protestach w 2007 i 2012 r. Mówił publicznie m.in. o tym, że "moskiewska i europejska praktyka pokazują, że ludzie różnych cywilizacji nie mogą żyć wspólnie". Za jego ostre wypowiedzi nieraz ścigała go rosyjska prokuratura. Stawiano mu zarzut podżegania do nienawiści na tle narodowym i religijnym.

W październiku zeszłego roku aresztowano go, ale za coś zupełnie innego. Oskarżono go o wyprowadzenie 5 mld dol. z rosyjskiego banku BTA. Sam Biełow twierdzi, że jest więźniem politycznym, a aresztowano go za to, że nie chciał współpracować z rosyjskim FSB przy organizacji zabójstwa ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego. Mówi o tym w wywiadzie, który ukazał się dzisiaj na stronie rosyjskiego niezależnego dziennikarza Olega Kaszyna , który mieszka w Szwajcarii.

Polityka aresztowano w moskiewskim hotelu, gdzie znaleziono podejrzane dokumenty finansowe i literaturę ekstremistyczną. Początkowo przetrzymywano go w areszcie domowym, a w listopadzie przeniesiono go do zwykłego więzienia. Dostał też skierowanie na badania psychiatryczne.

"Likwidacja, zabójstwo lub lobbowanie aresztu dla Ihora Kołomojskiego"

Potkin opowiedział swoją historię kolegom z więzienia, a ci przesłali tekst Kaszynowi. Polityk twierdzi, że tuż przed jego aresztowaniem przeczuwał, że grozi mu niebezpieczeństwo. W związku z tym planował emigrację, ale nie zdążył wyjechać. Przeczuwał dlatego, że pamiętał wizytę rosyjskiego FSB. Zaproponowali mu udział w "siłowych przejęciach rosyjskich przedsiębiorstw" i "działalności terrorystycznej na terenie Ukrainy i Francji" - jak się wyraził.

- Obiecali, że zostawią w spokoju mnie i ludzi ze mną związanych, jeśli wezmę udział w organizowaniu likwidacji, zabójstwa lub lobbowaniu aresztu dla Ihora Kołomojskiego na terytorium Francji - powiedział Potkin.

Wcześniej o podobnej wersji wydarzeń mówił adwokat Potkina Iwan Mironow w wywiadzie dla niezależnej telewizji Dożdż . Mówił wówczas, że aresztowanie Potkina ma związek z odmową udziału w bezprawnych działaniach na terytorium Ukrainy, związanych z morderstwem ukraińskich liderów politycznych.

Walka Poroszenki z Kołomojskim

Ihor Kołomojski to ukraiński oligarcha, którego majątek "Forbes" szacuje na 3 mld dol. Jest założycielem jednego z największych banków komercyjnych na Ukrainie - banku Priwat. Gdy upadł rząd Wiktora Janukowycza, Kołomojski od razu zadeklarował swoje wsparcie Kijowowi. Niedługo po tym został gubernatorem obwodu dniepropietrowskiego na wschodzie Ukrainy.

Od początku wojny w Donbasie finansuje ochotnicze bataliony: Dnipro-1, Dnipro-2, Donbas i Azow. Według "Wall Street Journal" wydawał na ich utrzymanie około 10 mln dol. miesięcznie. W zeszłym tygodniu ukraiński prezydent Petro Poroszenko zdymisjonował Kołomojskiego ze stanowiska gubernatora po skandalu wokół państwowego przedsiębiorstwa Ukrtransnafta.

Więcej o walce oligarchów na Ukrainie czytaj tutaj>>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: