Polski jacht na Morzu Północnym wysłał sygnał SOS. Norwegowie musieli ewakuować załogę

- Polski jacht Magnus Zaremba ok. godz. 19 wysłał sygnał SOS. Jednostka tonie, ma uszkodzony maszt. Na miejscu są ekipy ratownicze, które starają się ewakuować Polaków - podawała wczoraj TVP Info. Jak informuje tvn24.pl, załogę udało się bezpiecznie ewakuować.

Jacht znajdował się ok. 90 km od norweskiego Bergen, na pokładzie było 5 osób. O tej porze roku w tym rejonie występują bardzo złe warunki pogodowe. Fale mają wysokość od 6 do nawet 11 metrów - podała TVP Info.

Portal tvn24.pl poinformował, że jacht trafił na sztorm i stracił maszt. Konieczna była interwencja norweskich służb ratunkowych. Jak zapewniła siostra jednego z uczestników rejsu, wszyscy są cali, ale przewieziono ich helikopterem do szpitala.

"Polakom zostanie zapewniona wszelka pomoc"

- Jacht nie wywrócił się, załoga była bezpieczna. Trwały próba jej ewakuacji z jachtu, sytuacja była trudna. Norwescy ratownicy informują, że jacht w ogóle nie powinien być na morzu w tych warunkach - mówił wcześniej w TVP Info Sławomir Kowalski, kierownik wydziału konsularnego polskiej ambasady w Oslo. Dodał, że polskim obywatelom zostanie zapewniona wszelka potrzebna pomoc.

Później, w TVN 24, Kowalski podał, że dwoje z podróżujących jednostką ma lekkie obrażenia.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: