Zamach w Tunezji. MSZ: Nie żyje trzech Polaków

?Liczba polskich obywateli, którzy zginęli w środowym zamachu terrorystycznym w Tunezji, wzrosła do trzech? - podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dziesięć osób jest rannych. Dwie są w stanie ciężkim.

Dwa dni temu w Tunezji doszło do ataku terrorystycznego w muzeum w Tunisie. Zginęły w sumie 24 osoby. Według wcześniejszych doniesień wśród ofiar było dwóch Polaków. Dziś MSZ podał informację o trzeciej ofierze: "Aktualny bilans polskich ofiar zamachu terrorystycznego w Tunezji to trzech zabitych i 10 rannych" - czytamy w oświadczeniu rzecznika MSZ Marcina Wojciechowskiego .

Ośmioro rannych wróci do kraju w piątek. Dwie osoby, których stan jest cięższy, pozostaną jeszcze w tuniskim szpitalu. "Wrócą do kraju kolejnym transportem, gdy pozwoli na to ich stan zdrowia" - informuje ministerstwo. Ciała ofiar również zostaną sprowadzone do Polski. Wcześniejszy bilans polskich ofiar podawany przez MSZ to dwie osoby zabite, 10 rannych i jedna zaginiona. Prawdopodobnie trzecią ofiarą okazał się zaginiony Polak.

W piątek ok. godz. 22 na warszawskim lotnisku wojskowym na Okęciu wylądowały dwa samoloty specjalne z Polakami rannymi w zamachu terrorystycznym w Tunezji oraz ich rodzinami na pokładzie.

Jak informował MSZ, pierwszym samolotem przyleciało 8 z 10 rannych w zamachu terrorystycznym Polaków, a także żołnierze Zespołu Ewakuacji Medycznej. Na pokładzie drugiego samolotu specjalnego - który wcześniej przetransportował do Tunisu grupę dyplomatów i lekarzy - oprócz grupy wsparcia kryzysowego przyleciały m.in. rodziny poszkodowanych w zamachu.

Atak na muzeum Bardo

W środę do popularnego wśród turystów muzeum wdarli się uzbrojeni mężczyźni i zaczęli strzelać. Większość osób udało się ewakuować, ale przez blisko dwie godziny terroryści przetrzymywali zakładników. Zwiedzający zostali uwolnieni po tym, jak napastników zastrzelono. Na razie żadna z grup terrorystycznych nie przyznała się do zamachu. Według Wojciechowskiego wśród turystów zwiedzających muzeum w czasie ataku była grupa 36 Polaków.

Muzeum archeologiczne i historyczne Bardo znajduje się ok. 4 km od centrum Tunisu i jest zaliczane do największych atrakcji turystycznych stolicy. - Zamach nie był raczej wymierzony w turystów zwiedzających muzeum, lecz w sąsiadujący z gmachem parlament - ocenił ekspert ds. Bliskiego Wschodu z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach dr Adam Krawczyk. Zauważył, że w dniu zamachu tunezyjski parlament miał głosować nad ustawą zaostrzającą prawo o zwalczaniu terroryzmu, i jego zdaniem właśnie z tym należy kojarzyć atak.

Nie jest jasne, kim są napastnicy, ale od jaśminowej rewolucji ze stycznia 2011 roku Tunezja boryka się z islamistycznymi ekstremistami, w tym z bojownikami powiązanymi z Państwem Islamskim. Szacuje się, że w szeregach dżihadystów w Syrii i Iraku walczy około 3 tys. obywateli Tunezji. Władze w Tunisie mają informacje, że kilkuset bojowników wróciło już do kraju i mogą oni stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego. Około 60 tunezyjskich policjantów i wojskowych zginęło dotychczas w walkach zbrojnych przy granicy algierskiej, gdzie aktywna jest grupa zbrojna powiązana z Al-Kaidą.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: