Komorowski na spotkaniu wyborczym, a na wiecu tłum dzieci. MEN zleca kontrolę. "Nie powinny być w szkole?"

MEN zleciło kontrolę szkół z Aleksandrowa Kujawskiego, których uczniowie brali udział w wiecu wyborczym Bronisława Komorowskiego. Resort sprawdzi, czy dzieci nie powinny być w tym czasie na lekcjach - podaje portal tvn24.pl.

Po sobotniej inauguracji kampanii wyborczej Bronisław Komorowski rozpoczął dwutygodniowy objazd bronkobusem po Polsce. Prezydent odwiedził m.in. Kraków i Nowy Targ, a we wtorek pojawił się w Wielkopolsce.

Komorowski spotkał się z wyborcami także w Aleksandrowie Kujawskim. Na nagraniu z wiecu zamieszczonym w sieci widać tłumy dzieci, które czekają na prezydenta z biało-czerwonymi flagami i plakatami z hasłem "#popieram Komorowskiego":

 

Komentatorzy szybko zwrócili uwagę, że wiec odbył się w godzinach, kiedy dzieci powinny być w szkole. Nie wiadomo też, czy ich rodzice wyrazili zgodę na takie wyjście. Do sprawy na Twitterze odniosła się minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska - dziennikarze pytali ją, czy kampanię wyborczą można wprowadzić w szkołach oraz czy w takich spotkaniach mogą uczestniczyć uczniowie.

Zdaniem szefowej MEN dzieci mogą chodzić na spotkania z kandydatami, ale nie może się to odbywać kosztem lekcji - chyba że w ten sposób odbywałyby się np. zajęcia z wiedzy o społeczeństwie. "Nie ma jednak powodu, by szkoła robiła dzień wolny od zajęć. Kandydaci robią otwarte spotkania dla wszystkich" - podkreśliła Kluzik-Rostkowska.

Kuratorium sprawdzi, czy dzieci nie powinny być na lekcjach

Rzeczniczka MEN Joanna Dębek przekazała w rozmowie z portalem tvn24.pl , że resort edukacji zlecił już bydgoskiemu kuratorium oświaty przeprowadzenie kontroli w szkołach w Aleksandrowie Kujawskim. Kontrola ma wyjaśnić, czy uczniowie nie powinni być w tym czasie na lekcjach i czy ich rodzice wiedzieli, że dzieci wezmą udział w wiecu.

Robert Tyszkiewicz, szef sztabu Komorowskiego, zapewnił też, że spotkanie z wyborcami nie zostało wyreżyserowane, a dzieci nie dostały specjalnego zaproszenia na wiec. - Inicjatorem spotkań są władze samorządowe. Nie mamy wpływu na to, kto i w jakiej formie w nich uczestniczy - mówił w rozmowie z tvn24.pl.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: