Kanada: ujawniono film nagrany przez terrorystę przed zabiciem żołnierza. "Pokażę, że nie jesteście bezpieczni"

- To zemsta mudżahedinów tego świata. Uderzymy w żołnierzy, aby pokazać, że nie jesteście bezpieczni nawet w swoim kraju i musicie uważać - to słowa terrorysty nagrane tuż przed tym, jak w zeszłym roku zastrzelił przed kanadyjskim parlamentem wojskowego. Wideo odtajniła kanadyjska prokuratura.

Był 22 października 2014 r. Michael Zehaf-Bibeaub postrzelił żołnierza stojącego na warcie przy pomniku National War Memorial w Ottawie. Ranny został odwieziony do szpitala, w którym zmarł. Potem Zehaf-Bibeaub wszedł do kanadyjskiego parlamentu, gdzie także otworzył ogień. Tam zginął w strzelaninie z ochroną budynku i policją.

Odtajnione nagranie

Teraz kanadyjska prokuratura opublikowała wideo, które terrorysta nagrał tuż przed atakiem na żołnierza. Wyjaśnia w nim, dlaczego zdecydował się na taki krok:

 

"Nie jesteście bezpieczni"

- Do wszystkich, którzy oglądają to nagranie. To jest zemsta za Afganistan i za to, że kanadyjski premier chce wysłać żołnierzy do Iraku - słyszymy na filmie nagranym telefonem komórkowym. - To zemsta mudżahedinów tego świata. Uderzymy w żołnierzy, aby pokazać, że nie jesteście bezpieczni nawet w swoim kraju i musicie uważać - dodaje sprawca napaści.

- Nie przestaniemy, dopóki nie skończycie się wtrącać w sprawy innych państw. Okupować je i zabijać tych sprawiedliwych z nas, którzy walczą o to, by w naszych krajach znów zapanowały przepisy prawa religijnego - mówi terrorysta.

"Ktokolwiek go wspierał, jest terrorystą"

Z nagrania wycięto 13 sekund z początku i 5 z końca. Ujawniony fragment trwa niecałą minutę. Na ocenzurowanie części materiału zdecydowano się, ponieważ, najprawdopodobniej, znajdują się tam informacje ważne dla śledztwa, których ujawnienie mogłoby mu zaszkodzić.

32-letni Zehaf-Bibeau przeprowadził atak trzy tygodnie po tym, jak Kanada dołączyła do koalicji wymierzonej w ugrupowanie terrorystyczne Państwo Islamskie działające głównie w Iraku i Syrii. Do dziś nie jest jasne, czy działał w pojedynkę. - Jeśli ktokolwiek go wspierał, doradzał mu czy też wraz z nim planował atak, w naszych oczach jest takim samym terrorystą - mówi Bob Paulson, kanadyjski komisarz policji.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: