Duch jeepa? Nie, w USA po prostu jest bardzo zimno

Mieszkanka Greenville w stanie Północna Karolina, gdzie temperatura spadała ostatnio do kilkunastu stopni poniżej zera, po wyjściu z pracy zauważyła na parkingu coś niezwykłego. Po stojącym tam wcześniej samochodzie został lodowy ?odlew? jego maskownicy.

Lokalna telewizja WITN dostała od widzów dwa zdjęcia z parkingu pod szpitalem w Greenville. Jego pracownica, autorka jednego ze zdjęć, wychodząc z pracy, zastała na parkingu coś niecodziennego - przymarznięty do krawężnika lodowy "odlew" przedniej części jeepa, który stał tam chwilę wcześniej.

Producent samochodu odezwał się do kobiety i zapytał o więcej szczegółów. Okazało się, że ten nietypowy odcisk został po samochodzie jej koleżanki, która prawdopodobnie stała tam przez parę chwil z włączonym silnikiem. Śnieg leżący na samochodzie mógł się wtedy rozpuścić i spływając po masce samochodu, szybko zamarznąć. Na zewnątrz było 13 stopni poniżej zera.

Przyglądała się "rzeźbie: kilka minut. - Muszę przyznać, że dziecięcy instynkt kazał mi to rozwalić - powiedziała. - Ale zostawiłam to tam, żeby inni też mogli to zobaczyć - dodała.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: