"Zwycięzcą jest Putin. Jeśli walki na Ukrainie ucichną, to tylko na moment"

- Porozumienie nie przetrwa próby czasu. Bardzo możliwe, że będziemy mieli do czynienia z kolejnymi rozmowami, których efekt będzie jeszcze bardziej korzystny dla separatystów i Rosji - mówił w TOK FM dr Jarosław Ćwiek-Karpowicz z PISM. Wynegocjowany w Mińsku plan już stawia separatystów i Rosję w dobrej sytuacji. - Ukraina straciła Krym i de facto traci wschód, a Rosja w żaden sposób nie jest napiętnowana - ocenił dr Bartłomiej Nowak.

Kto może być najbardziej zadowolony z mińskiego porozumienia? Według ekspertów zaproszonych do TOK FM najwięcej ugrali prorosyjscy separatyści, a co za tym idzie - Moskwa.

Tezę potwierdzają m.in. doniesienia rosyjskich mediów, że Francja już w przyszłym tygodniu może zacząć przekazywać Rosji słynne okręty desantowe Mistral. Realizację umowy zawieszono we wrześniu, po tym jak UE zaostrzyła sankcje wobec Rosji.

- Porozumienie z Mińska w żaden sposób nie dotyka kwestii Rosji. Ukraina straciła już Krym, de facto traci wschód, a Rosja w żaden sposób nie została napiętnowana. Z tego punktu widzenia zwycięzcą jest Władimir Putin - ocenił w TOK FM dr Bartłomiej Nowak, szef Katedry Stosunków Międzynarodowych Uczelni Vistula.

Długa lista obowiązków Kijowa

- To władze ukraińskie będą ponosiły odpowiedzialność za sytuację w obwodach donieckim i ługańskim. Decyzje Kijów będzie musiał konsultować z separatystami. Dodatkowo władze Ukrainy nie będą miały kontroli nad granicą na wschodzie. Czyli utrzymana będzie możliwość wspierania separatystów przez Moskwę - komentował dr Jarosław Ćwiek-Karpowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Dodatkowo, zgodnie z zapisami porozumienia, to Ukraina ma finansować Donbas, nad którym nie będzie sprawować kontroli. To poważne wyzwanie.

- Będzie to bolesne dla Kijowa. Zapis dotyczący przywrócenia przez Ukrainę systemu świadczeń emerytalnych dla mieszkańców Donbasu to jedna z kluczowych decyzji. Bo mieszka tam wielu emerytów. Nie przypadkiem właśnie dziś Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił kolejne wsparcie dla Kijowa - 17,5 mld dolarów - mówił dr Bartłomiej Nowak.

Zadowolenie Rosjan

Zdaniem ekspertów trudno sobie wyobrazić, by podpisane dziś w Kijowie porozumienie było realizowane. - Jeśli działania militarne umilkną, to na bardzo krótki czas. Bardzo możliwe, że będziemy mieli do czynienia z kolejnymi spotkaniami i rozmowami, których efekty będą bardziej korzystne dla separatystów i dla Rosji - uważa Ćwiek-Karpowicz.

Bo jak przypomniał, nieprzestrzeganie przez separatystów wrześniowego porozumienia z Mińska skończyło się nowym planem, który wzmocnił ich pozycję.

Jak może wyglądać przyszłość Donbasu, pokazuje informacja podana dziś przez władze w Kijowie. W czasie trwania rozmów w Mińsku granicą ukraińsko-rosyjską, nad którą kontrolę sprawują separatyści - wjechało na Ukrainę 50 czołgów.

Jak ocenił Ćwiek-Karpowicz, dzięki dzisiejszemu porozumieniu europejscy przywódcy "zyskali punkty przed swoją opinią publiczną, bo robili wszystko, by uratować pokój na Ukrainie". - Natomiast konflikt wygląda tak, jak wyglądał przed rozmowami.

"Nie można mówić o przełomie. Liczyliśmy na więcej" przyznał szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier>>>

Więcej o: