Prezes PiS wyszedł (na moment) z ukrycia. I w krótkiej wypowiedzi o kampanii wbija szpilkę Monice Olejnik

WYBORY 2015. Wszystko po to, żeby wygrał nasz kandydat - tak w skrócie tłumaczy swoje zniknięcie na czas kampanii prezydenckiej Jarosław Kaczyński. Szef partii, z szeregów której startuje Andrzej Duda, w rozmowie z wPolityce.pl odpowiada na zarzut m.in. Moniki Olejnik, że ?smutno bez niego?.

Nie tylko Jarosława Kaczyńskiego w mediach ostatnio jest jakby mniej. Antoniego Macierewicza (wiceszefa PiS), jak co kampanię, też trudno uświadczyć. Tym razem jednak sam prezes PiS stwierdził wprost - że to po prostu strategia jego partii. "W tej chwili numerem jeden w partii nie jestem ja, tylko właśnie Andrzej Duda" - mówił w grudniu dla wPolityce.pl.

Przyznał też, że ta kampania będzie raczej kierowaniem z tylnego siedzenia: "Formalnie pozostaję oczywiście szefem PiS, ale w sensie ekspozycji będziemy stawiać na naszego kandydata na prezydenta". Teraz - prawie półtora miesiąca od tego wywiadu i nieobecności - prezes przypomniał swoje słowa.

"Nie mogę się zrewanżować Monice Olejnik"

Tym razem serwis wPolityce złapał Jarosława Kaczyńskiego podczas wręczania nagrody im. Lecha Kaczyńskiego. Większa część rozmowy dotyczy właśnie wyróżnienia i laureatki - Zofii Romaszewskiej, jednak sam dziennikarz w pewnym momencie przyznaje, że pomimo próśb Kaczyńskiego, aby nie pytać o sprawy bieżące, musi spytać o wybory.

Kaczyński najpierw komentuje datę wyborów - 10 maja. "Tego można się było spodziewać, że przedstawiciel partii, który wyznacza datę, weźmie pod uwagę interesy swojego kandydata" - mówi i dodaje, że "piękne to nie jest".

Dalej dziennikarz zastanawia się: "Media dopytują: gdzie jest Jarosław Kaczyński? Tęsknią za panem, Monika Olejnik napisała wręcz, że smutno bez pana". Prezes PiS na to: "Nie mogę się zrewanżować tymi samymi słowami wobec pani Moniki Olejnik (śmiech)".

"Będę w tej kampanii"

Kaczyński zapewnia, że w kampanii będzie obecny, np. na sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. "Ale powtórzę: numerem jeden i kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, a szerzej mówiąc zjednoczonej prawicy, jest Andrzej Duda i cały nasz wysiłek ukierunkowany jest na to, żeby został prezydentem Rzeczypospolitej" - podsumowuje prezes.

Więcej o: