Katastrofa w Tajpej: o tę taksówkę zahaczył skrzydłem samolot, kierowca uniknął śmierci

W Tajpej doszło do katastrofy samolotu. Maszyna tuż po starcie uderzyła w most i zahaczyła skrzydłem o jadącą po nim taksówkę, potem spadła do rzeki. Kierowca samochodu trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W katastrofie zginęły co najmniej 23 osoby.

W Tajpej, stolicy Tajwanu, rozbił się samolot pasażerski z 58 osobami na pokładzie. Na nagraniach z kamer samochodowych widać, że maszyna - spadając do rzeki - zahaczyła o most, uderzając skrzydłem w jadącą nim taksówkę.

Zobacz wideo

Przód samochodu został zniszczony. Kierowca prawdopodobnie wyszedł jednak z samochodu o własnych siłach, po czym na poboczu spokojnie czekał na pomoc. Na zdjęciu widać mężczyznę wychodzącego z taksówki zaraz po wypadku. Następnie siada on na poboczu.

Według doniesień mediów kierowca jest ranny w głowę i został przewieziony do szpitala, ale jego stan jest stabilny. Patrząc na nagrania z katastrofy, można stwierdzić, że cudem uniknął śmierci.

Dziennikarzowi The Guardian udało się porozmawiać z przedstawicielem korporacji taksówkarskiej Crown Taxi, dla której pracuje kierowca. - Kierowcę przewieziono do lokalnego szpitala - powiedział. - Ma uraz głowy i wstrząśnienie mózgu, ale jego stan jest stabilny - dodał. Poinformował też, że firma będzie rozmawiać z liniami lotniczymi TransAsia, do których należał samolot, o odszkodowaniu w związku z wypadkiem.

 

Według ostatnich doniesień w katastrofie samolotu w Tajpej zginęły co najmniej 23 osoby.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: