Czy Słowacy w referendum zakażą homoseksualistom adopcji? Ma ich do tego zachęcić ten spot

Bardzo kontrowersyjne referendum, którym oburzona jest Amnesty International, odbędzie się 7 lutego na Słowacji. Ludzie mają odpowiedzieć na trzy pytania dot. m.in. praw homoseksualnych par. Czy Słowacy opowiedzą się za zakazem adopcji? Konserwatyści zachęcają do tego specjalnym spotem.

W czasie kampanii referendalnej pojawiło się wiele spotów, w tym jeden, który wywołał burzliwą dyskusję. Na początku filmu widzimy chłopca, który ma trafić do adopcji. Podchodzi do niego kobieta i mówi: "Oto twoi nowi rodzice". Po tych słowach chłopiec odrywa się od rysowania i patrzy w kierunku drzwi, w których stoi dwóch mężczyzn.

"A gdzie jest mama?" - pyta chłopiec. Na twarzach jego homoseksualnych rodziców adopcyjnych malują się smutek i zdziwienie. Wtedy pada komentarz lektora: "Nawet dla dzieci jest to jasne. Przyjdźcie [na referendum - red.], by powiedzieć, czym dla was jest rodzina. Trzy razy tak dla dzieci i rodziny". Tu spot się kończy.

Trzy pytania

Hasło "trzy razy tak" odnosi się do trzech pytań, na które mają odpowiedzieć Słowacy. Brzmią one:

1. Czy zgadzasz się, że małżeństwem nie może nazywać się żadna forma współżycia inna niż związek między jednym mężczyzną a jedną kobietą? 2. Czy zgadzasz się, że parom lub grupom osób tej samej płci nie powinno przysługiwać prawo przysposobienia (adopcji) dzieci i ich wychowywania? 3. Czy zgadzasz się, że szkoła nie może wymagać udziału dzieci w lekcjach dotyczących zachowań seksualnych lub eutanazji, jeśli rodzice lub same dzieci nie zgadzają się z treścią takiego nauczania?

Aby referendum było ważne, musi wziąć w nim udział ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania. Inicjatorem całego wydarzenia jest słowacka organizacja Sojusz na rzecz Rodziny (Aliancia za rodinu). Jest to obywatelskie stowarzyszenie składające się z ok. 90 organizacji i osób prywatnych, które powstało w grudniu 2013 roku, by "promować wartości małżeństwa i rodziny".

400 tys. podpisów

W kwietniu zeszłego roku Sojusz zaczął zbierać podpisy pod petycją dotyczącą przeprowadzenia referendum "ws. ochrony rodziny". Cel osiągnięto już w połowie maja - pod petycją zebrano wymagane 100 tys. podpisów. Ogółem pod wnioskiem o referendum podpisało się ponad 400 tys. obywateli, a całą inicjatywę poparło na Słowacji kilka Kościołów: m.in. rzymskokatolicki, ewangelicko-augsburski i prawosławny.

Warto zaznaczyć, że słowackie MSW sprawdza już finansowanie Sojuszu - według urzędników stowarzyszenie mogło w nieprawidłowy sposób zbierać pieniądze od popierających je osób.

Pytanie niezgodne z konstytucją

Referendum ma się odbyć na Słowacji 7 lutego. Aliancia za rodinu założyła na YouTube swój kanał , na którym zamieszcza filmy zachęcające ludzi do głosowania "3 razy na tak". Początkowo w referendum miało się znaleźć również pytanie dotyczące wprowadzenia zakazu związków partnerskich w ogóle, jednak zostało ono uznane przez sąd za niezgodne z konstytucją.

Na kanale Sojuszu można obejrzeć filmy choćby takie jak ten:

Zobacz wideo

Amnesty International oburzone

Choć na razie wszystko wskazuje na to, że, bez względu na wynik, referendum nie będzie ważne z powodu niskiej frekwencji ( według portalu Sme.sk do urn pójdzie 35 proc. uprawnionych), sam pomysł jego przeprowadzenia oburzył Amnesty International.

"Referendum na Słowacji o małżeństwie i zakazie adopcji przez pary tej samej płci może doprowadzić do naruszenia międzynarodowych standardów praw człowieka" - napisano na stronie organizacji .

Reklamę pokazuje tylko jedna telewizja

"To referendum może być znaczącym krokiem wstecz dla Słowacji. Jeżeli ludzie opowiedzą się za wnioskami Sojuszu i zostanie uchwalone nowe prawo, Słowacja tylko wzmocni homofobiczną dyskryminację i podważy zdobycze edukacji seksualnej" - mówi Barbora Cernusakova, przedstawicielka AI na Słowacji. Organizacja przypomina, że już teraz w słowackim prawie nie ma zapisu dopuszczającego małżeństwa tej samej płci, a według Konstytucji małżeństwo jest definiowane jako związek mężczyzny i kobiety.

Zastrzeżenia co do kampanii Sojuszu ma więcej osób. Spot, który omówiliśmy na początku tekstu, wywołał na Słowacji spore kontrowersje. Funkcjonuje jako "zakazana reklama", bo nie pokazują go telewizje. Oprócz jednej - TV Lux. Jest to chrześcijańska stacja, której głównym udziałowcem jest... słowacki episkopat.

Z hasłem dotyczącym referendum można się zapoznać w Wikipedii >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: