Piasecki: "Powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę?" Kandydat PiS na prezydenta: "Należałoby to rozważyć"

Polska powinna rozważyć udzielenie wsparcia wojskowego Ukrainie - to jeden z pomysłów Andrzeja Dudy, kandydata PiS na prezydenta. W RMF FM polityk Prawa i Sprawiedliwości zapewniał też, że... nie zamykałby kopalń, ?a na pewno nie czyniłbym tego pochopnie?.

Kandydat PiS w wyborach prezydenckich był gościem Konrada Piaseckiego w RMF FM. Mówił między innymi o aktualnej sytuacji na Ukrainie. Prowadzący audycję zapytał o to, czy Polska powinna wysłać tam swoich żołnierzy. Duda odparł, że jako członek NATO powinniśmy respektować uzgodnienia sojuszu.

Piasecki doprecyzował więc, że chodzi o wysyłanie polskich sił niezależnie od NATO. - Jeśli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia. Należałoby to rozważyć, ale to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić - stwierdził Duda.

"Górnictwo? Nie zamykałbym kopalń..."

Duda zabrał też głos w sprawie górnictwa i nierentownych kopalń, które miały być zamknięte. - Ja nie zamykałbym kopalń, a na pewno nie czyniłbym tego pochopnie - zapewniał. - Na pewno nie zamykałbym takich kopalń jak Brzeszcze, gdzie jest węgiel na 30 lat łatwo dostępny - dodał.

- Ale jeśli z przywilejami, które są, nie da się opłacalnie wydobywać węgla, to co zrobić? Likwidować przywileje czy kopalnie? - zapytał Piasecki. - Oczywiście trzeba rozmawiać o przywilejach, bo większość z nich pochodzi jeszcze z bardzo starych czasów - stwierdził Duda, dodając, że wszystko sprowadza się do dialogu, którego w Polsce od lat brakuje.

Prowadzący rozmowę zauważył na to, że "Solidarność" wycofała się m.in. z komisji trójstronnej. - Ale nie wycofała się dlatego, że tak jej było miło, tylko wycofała się dlatego, że z nią w ogóle nie rozmawiano. Narzucano jej rozwiązania, a jak się nie zgadzali, to one były na siłę przepychane w Sejmie. Pan też by takiego dialogu nie prowadził, bo to nie jest żaden dialog - stwierdził podenerwowany kandydat PiS na prezydenta.

"Ciężko pracowałem w europarlamencie, teraz będą wybory prezydenckie"

Rozmowa zeszła też na wybory prezydenckie i poselskie obowiązki Dudy w europarlamencie. Piasecki zauważył, że w styczniu opuścił on dwa z czterech posiedzeń, w tym ważne głosowanie ws. rezolucji dot. Ukrainy.

- Bardzo ciężko pracowałem w europarlamencie przez ostatnie pół roku, teraz będą wybory prezydenckie. Taka zapadła decyzja, będę się starał dzielić swój czas i realizować swoje obowiązki w PE - zapewnił polityk, dodając, że kandydowanie na prezydenta jest ogromnym zaszczytem oraz zobowiązaniem.

O prawdziwej twarzy Ukrainy przeczytaj w książkach >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: