Ile kilometrów przejechał Sikorski? TNV24: Prokuratura sprawdzi stan liczników aut 17 posłów

Prokuratura sprawdzi, czy marszałek Radosław Sikorski nie złamał prawa, biorąc w ryczałt 80 tys. zł na służbowe podróże prywatnymi samochodami. Sprawdzą liczniki nie tylko Sikorskiego, ale też 16 innych posłów - informuje TVN24.

Prokuratura zbada, czy Radosław Sikorski, pełniąc funkcję posła i szefa MSZ, miał podstawy do tego, żeby od 2007 do 2014 roku pobierać z sejmowej kasy łącznie 80 tys. zł na służbowe podróże - podaje TVN24 .

Firmy ubezpieczeniowe dostarczą prokuratorom stan liczników czterech aut, z których korzystał były szef MSZ. Na podstawie tych danych śledczy obliczą, ile kilometrów rocznie przejechał Sikorski, a ile zużycia paliwa zadeklarował.

Sprawdzą też dokumenty 16 innych posłów, m.in. Beaty Kempy, Bolesława Piechy, Jolanty Szczypińskiej i Sławomira Neumanna. Dodatkowo prześwietlone zostaną też wydatki biura byłego już posła Sławomira Nowaka.

"80 tys. zł za 7 lat to 1/3 limitu"

Wcześniej "Wprost" podał, że w ciągu ostatnich lat Sikorski przejechał swoim prywatnym samochodem odległość odpowiadającą dwóm okrążeniom Ziemi, co kosztowało podatnika blisko 80 tys. zł. Przypomnijmy - w 2009 r. było to 1,2 tys. zł, a w latach następnych, odpowiednio 21,1 tys., 25 tys., 19,1 tys. i 9,6 tys. zł.

- Kwota 80 tys. zł jako zwrot kosztów przejazdu samochodem prywatnym dotyczy okresu 7 lat i to zaledwie 1/3 limitu przysługującego ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu za ten okres. Nieporozumienie może wynikać z błędnego przekonania, jakoby BOR chronił ówczesnego ministra 24 godziny na dobę - twierdziła rzecznik obecnego marszałka Sejmu.

Sikorski: Czekam na ustalenia prokuratury

Sikorski tłumaczył z kolei, dokąd jeździł swoim samochodem: - Jako poseł swoim autem jeździłem w wiele różnych miejsc. Nie prowadzę księgi podróży, ale mogę podać przykłady. Byłem na Festiwalu Smaku w Grucznie, tam spotkałem panią poseł Pomaskę - wymieniał marszałek.

Marszałek mówił, że będzie czekał na ustalenia prokuratury. - Mamy w Polsce domniemanie niewinności. A tak naprawdę zaczynam mieć wrażenie, że mamy atmosferę domniemania winy. A to nie fair - powiedział. "Zarówno Sikorski, jak i władze PO liczą na to, że śledczy wykażą się nieudolnością i sprawę umorzą. To będzie jednak bardzo trudne" - skomentował "Wprost".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: