Guz o górnictwie: Niech kadra menedżerska i Ministerstwo Gospodarki uderzą się w piersi

- Rozmowy trzeba było zacząć dwa lata temu. Przecież menedżerowie musieli widzieć, że ceny węgla spadają. My już wtedy mówiliśmy, że jest źle. Proponowaliśmy, ale nas nie słuchano - stwierdził Jan Guz w TOK FM. Wg szefa OPZZ, przyjęty przez Sejm program restrukturyzacji KW "nie uzdrowi górnictwa". "Wypchnie" za to górników na umowy śmieciowe.

- Przyjęta przez Sejm nowelizacja nie uzdrowi polskiego górnictwa, gospodarki i polskich finansów. To tylko zabieg marketingowy - komentował w TOK FM Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Ocenił, że jednym z niewielu efektów rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej będzie "wypchnięcie" na umowy śmieciowe górników z czterech najsłabszych kopalń. Wyłączone z KW mają być kopalnie: Brzeszcze, Pokój, Bobrek-Centrum i Sośnica-Makoszowy.

Rachunek sumienia

Jak zauważył szef OPZZ, rząd zapewnia, że podział KW pozwoli na ocalenie miejsc pracy. - Ale przecież, kiedy kopalnie łączono w holdingi, mówiono, że to zdrowy system. A teraz dzieli się duże podmioty. Ktoś na tym zarobił. A to nie górnik zarabia na złym systemie zarządzania. Niech uderzą się w piersi: kadra menedżerska i ci, którzy krzyczeli niedawno, że jeśli płace menedżerów będą urynkowione, to będzie lepiej.

Według Guza, winę za tragiczną kondycję Kompanii Węglowej ponosi też organ właścicielski, czyli Ministerstwo Gospodarki.

- Rozmawiać o restrukturyzacji trzeba było dwa lata temu. Przecież menedżerowie i ministerstwo musieli wiedzieć, że ceny węgla zaczynają spadać. Tutaj jest największa wina ministerstwa. My już wtedy mówiliśmy, że jest źle. Ale nas nie słuchano. A dziś wszystko zrzucają na biedną panią premier. A to oni powinni odpowiadać, bo brali za to pieniądze.

W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach kontynuowane będą dziś rozmowy między związkowcami i przedstawicielami rządu. "Nie ma jeszcze światełka w tunelu, ale iskierka zaczyna się żarzyć" - mówił po zakończeniu pierwszej tury negocjacji szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności - Dominik Kolorz.

Więcej o: