Wielowieyska kontra Śniadek: Czy sprzątaczka z pensją 1 500 zł musi dopłacać do 7 tys. zł górnika? "Wszyscy jesteśmy górnikami"

- Polską racją stanu jest utrzymanie energetyki węglowej i miejsc pracy. To nakazuje nam obronę górnictwa, by na kolejne pokolenia nie wydawać wyroku: bezrobocie albo emigracja - przekonywał w TOK FM Janusz Śniadek z PiS. Na pytania Dominiki Wielowieyskiej o 70 mld zł dopłaconych do górnictwa odpowiedział: Dziś wszyscy jesteśmy górnikami.

Kluby Prawa i Sprawiedliwości nie poprą rządowego projektu naprawy Kompanii Węglowej. Jak podkreśla poseł Janusz Śniadek, w przeszłości szef Solidarności, "polską racją stanu jest obrona każdego miejsca pracy".

- Dla mnie problem górnictwa, czyli rezygnacji z kilku tysięcy miejsc pracy, to nie jest sprawa jednorazowa. Przecież przez decyzję rządu absolwenci szkół górniczych dostają wyrok: bezrobocie albo emigracja. W każdym pokoleniu będzie zapadał taki wyrok - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Śniadka do konieczności przeprowadzenia zmian w Kompanii Węglowej nie przekonują żadne argumenty. - Przez siedem lat dopłaciliśmy do górnictwa 70 mld zł. Do każdej tony węgla musimy dopłacać 60 zł. Czy sprzątaczka, która zarabia 1500 zł musi dopłacać do 7 tys. zł górnika? - pytała Dominika Wielowieyska.

- To mit - odpowiadał poseł PiS.

"Wszyscy jesteśmy górnikami"

Jak tłumaczył, wysoka cena wydobytego węgla to efekt "haraczu"- dodatkowych opłat jakie nakłada państwo.

- Błagam, niech mi pan nie opowiada o haraczu! PiS nie ma żadnej pozytywnej oferty dla górników, poza dopłacaniem z budżetu do górnictwa - ripostowała Wielowieyska.

- Dzisiaj w Polsce powinno obowiązywać hasło: "Wszyscy jesteśmy górnikami". Tak jak we Francji obowiązuje "Wszyscy jesteśmy Charlie" - odpowiedział Janusz Śniadek.

To nie groźba

Były przewodniczący Solidarności broni obecnego szefa związku. Podczas środowej konferencji prasowej Piotr Duda powiedział, pod adresem posłów, którzy chcą poprzeć rządowy projekt zmian w KW, "wiemy kim jesteście, znamy wasze adresy, wiemy gdzie mieszkacie i immunitet wam nie pomoże".

- Dość nieszczęśliwie to zostało stwierdzone. Ale tak naprawdę, był to przekaz, który miał zasygnalizować, że my parlamentarzyści nie jesteśmy anonimowi. Że wszystko co robimy jest uważnie śledzone. Solidarność utworzyła internetową stronę "Sprawdzam polityka", dzięki której szybko można znaleźć informacje, jak poszczególni posłowie głosowali w ważnych społecznie sprawach - tłumaczył Janusz Śniadek.

Poseł czeka na decyzję związkowych liderów, w sprawie protestu. - Jestem ciekaw jak daleko i zdecydowanie moi koledzy się posuną w akcji solidarnościowej.

W piątek, o kolejnych odsłonach akcji protestacyjnej wspierającej górników, dyskutować mają związkowi liderzy.

Więcej o: