Ściągnęli polski jacht z mielizny na Antarktydzie. Ale są problemy. "Polonus" przecieka

Po ośmiu dniach leżenia na mieliźnie przy Wyspie Króla Jerzego na Antarktydzie - w końcu udało się ściągnąć z niej polski jacht. Niestety zaczął nabierać wody. W akcji oprócz jednostek marynarki Chile i Argentyny brali także udział członkowie załogi polskiej jednostki, którzy wcześniej zostali z niej ewakuowani.

Wbrew pozorom akcja ściągania jachtu z mielizny nie jest nieskomplikowaną czynnością. Szczególnie jeśli towarzyszą jej złe warunki pogodowe. Ratownicy, którzy przedostali się w pobliże "Polonusa" na pokładzie statku ARA Castillo, przed próbą ściągnięcia go musieli m.in. wypompować ropę z jego zbiorników, wodę pitną, a także zabezpieczyć rzeczy osobiste załogi. Dzięki tym działaniom jego waga zmniejszyła się niemalże o tonę. Konieczne były też oględziny kadłuba jachtu przez ekipę nurków.

Post użytkownika Shackleton 2014 .

Jacht nabiera wodę

Niestety po ściągnięciu go na wodę okazało się, że jest nieszczelny. Konieczne było użycie motopompy usuwającej wdzierającą się na pokład wodę. W końcu "Polonus" został sprowadzony na holu do stacji Polskiej Akademii Nauk im. H. Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego. W najbliższym czasie zostaną podjęte próby wyciągnięcia go na ląd - relacjonuje portal shackleton2014.pl .

Przypomnijmy - jacht "Polonus" osiadł na mieliźnie 25 grudnia. Niemal natychmiastowo ewakuowano z niego czteroosobową załogę. Ten 14-metrowy jacht o powierzchni 80 m kw. żagla należy do stowarzyszenia "Żeglujmy razem". Brał udział m.in. w rejsach na Spitzbergen (2008), wokół Islandii (2010) oraz w wyprawie obejmującej wody Atlantyku, od Antarktydy do Grenlandii i Pacyfiku od strony zachodniej Ameryki Południowej. Za tę wyprawę był nominowany do ogólnopolskiej nagrody "Rejs Roku".

- Trudno powiedzieć, co teraz będzie z jachtem. Czy da się go naprawić i popłynąć dalej, czy też armator zrzeknie się jachtu na rzecz ubezpieczyciela, jeśli nie będzie opłacało się go naprawić - komentował sprawę w TVN24 kapitan Janusz Zbierajewski .

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! >

Więcej o: