Zaginięcie samolotu AirAsia. Utrata kontaktu, gęste chmury i poszukiwania [CO USTALONO]

Samolot linii AirAsia ze 162 osobami na pokładzie zaginął na trasie lotu między zachodnią Indonezją a Singapurem. Poszukiwania zostały wznowione o północy czasu polskiego. Oto, co wiemy na temat zaginięcia i poszukiwań airbusa A320-200.

- Lot QZ8501 rozpoczął się w Surabaja, drugim największym mieście w Indonezji, o 5.31 (o 23.31 w sobotę czasu polskiego)

Samolot miał wylądować w Singapurze na lotnisku Changi po trzech godzinach lotu.

- Ostatni kontakt pilota z kontrolą naziemną w Dżakarcie miał miejsce o 6.13 (00.13 czasu polskiego)

Pilot poprosił wtedy o zezwolenie na korektę kursu i przelot na wysokości 38 tys. stóp, czyli o sześć tysięcy stóp wyżej niż planowano, aby "ominąć chmury". Przedstawiciele indonezyjskich władz podają, że nie zgłoszono wtedy żadnych problemów. Utrata kontaktu z samolotem nastąpiła cztery minuty później, o godzinie 6.17.

- Airbus A320-200 miał zaginąć nad Morzem Jawajskim

Do zaginięcia doszło między miastami Tanjung Pandan na wyspie Belitung i Pontianak, w indonezyjskiej części wyspy Borneo.

- Gdy samolot zniknął z radarów, w obszarze znajdowały się gęste burzowe chmury

Indonezyjska Agencja Meteorologii i Geofizyki podała, że chmury w tym obszarze wypiętrzyły się na wysokości 44 tysięcy stóp. - Mogły wystąpić turbulencje, burze z piorunami i silny wiatr pionowy i poziomy - powiedział przedstawiciel Agencji.

- Poszukiwania przerwano

Poszukiwania zostały zawieszone na noc ze względu na trudne warunki pogodowe i słabą widoczność. Akcja poszukiwawcza została wznowiona o 6 rano czasu lokalnego (o północy czasu polskiego).

Zaangażowane są w nią władze Indonezji, Singapuru i Malezji. W miejsce prawdopodobnego zaginięcia airbusa wysłane zostały trzy indonezyjskie i dwa singapurskie samoloty. Na wschodni brzeg wyspy Belitung wysłano 200 osób.

Pomoc zadeklarowali też Amerykanie i Australijczycy. Amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) jest gotowa do współpracy z indonezyjskimi władzami - zapewnił rzecznik NTSB.

Szef grupy poszukiwawczej poinformował, że do akcji włączonych zostanie dodatkowo 12 okrętów i trzy helikoptery, a także trzy samoloty należące do sił wojskowych, dwie maszyny marynarki wojennej i wiele okrętów wojskowych. Po trzy statki dostarczą też Malezja i Singapur.

- Na pokładzie samolotu znajdowało się 155 pasażerów i siedmiu członków załogi

Dziesiątki krewnych i przyjaciół pasażerów samolotu zebrały się na lotnisku w Surabaya, gdzie czekają na wieści dotyczące ich bliskich. Poza Indonezyjczykami na pokładzie znalazło się trzech Koreańczyków i po jednym obywatelu Singapuru, Malezji i Wielkiej Brytanii.

Kapitanem maszyny był Indonezyjczyk, który - jak poinformował szef AirAsia - spędził za sterami ponad 20 tysięcy godzin, a drugim pilotem był Francuz.

W samolocie nie było Polaków.

- Malezyjski biznesmen Tony Fernandes, szef AirAsia, napisał na Twitterze: "To mój najgorszy koszmar"

Fernandes poleciał do Surabaya, gdzie podczas konferencji prasowej stwierdził, że należy teraz skupić się na poszukiwaniach. "Na ten moment nie mamy pojęcia, co poszło nie tak. Nie chcę spekulować" - mówił.

- Oświadczenie wydał też producent samolotu. Maszyna była nowa i sprawna

Jak podała firma Airbus, samolot został oddany do użytku w październiku 2008 roku i "wylatał" około 23 tysięcy godzin.

- Pojawiają się nieoficjalne doniesienia o odnalezieniu wraku

Niektóre lokalne media informują o wraku odnalezionym na wschodnim brzegu wyspy Belitung, około 160 kilometrów od miejsca, gdzie samolot AirAsia był namierzony po raz ostatni. Do tej pory nie zostało to jednak potwierdzone przez przedstawicieli operacji ratowniczej.

- Inny samolot AirAsia ze 150 pasażerami na pokładzie miał problemy techniczne po 10 minutach od startu z Penang w Malezji

Samolot musiał wrócić na lotnisko, jednak niedługo później udało mu się wystartować jeszcze raz i bezpiecznie dolecieć do celu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Prawdziwe czy sztuczne - wszystkie piękne! [WIELKA GALERIA CHOINEK]>>

Więcej o: