Ludzie są przemęczeni, zasypiają w pracy. Tak wygląda produkcja iPhone'a 6 wg materiału BBC [WIDEO]

Ludzie pracujący przy produkcji iPhone'a 6 dla Apple są tak zmęczeni, że zasypiają na swoich stanowiskach pracy. Zmiana trwa 12 godzin, ale zdarza się, że trzeba pracować dłużej - wynika z materiału BBC zarejestrowanego w fabryce firmy Pegatron produkującej sprzęt dla Apple. Koncern odpiera zarzuty.

Pegatron to tajwańska firma, która zajmuje się m.in. produkcją sprzętu dla Apple. Telewizja BBC wysłała do jej fabryki w Szanghaju dwóch swoich reporterów, którzy działali pod przykryciem jako pracownicy zakładu. Zarejestrowali wyczerpanych ludzi śpiących na swoich stanowiskach pracy. Według materiału warunki pracy w fabryce są co najmniej niekorzystne.

"Nie miałem nawet siły jeść"

Zmiana w zakładzie trwa w teorii 12 godzin, jednak jeden z wysłanników BBC mówi, że musiał pracować więcej. Jego najdłuższa zmiana trwała 16 godzin. - Chociaż byłem głodny, odczuwałem takie zmęczenie, że nie miałem nawet siły jeść. Myślałem tylko o tym, żeby w końcu się położyć. Ale w nocy nie mogłem spać z powodu ogromnego stresu - opowiada.

Drugi z reporterów, który zajmował się produkcją części do komputerów Apple, podkreśla, że był zmuszony do pracy aż 18 dni z rzędu, mimo że kilkukrotnie prosił o dzień wolny.

Apple: Żadna firma nie robi tyle...

Przedstawiciele Apple nie zgodzili się wystąpić w dokumencie, ale wysłali nam oświadczenie - podaje BBC. "Żadna firma nie robi tyle, co my, by zapewnić uczciwe i bezpieczne warunki pracy. Kooperujemy z podwykonawcami, by warunki były jeszcze lepsze. Widzimy dużą poprawę, ale wiemy, że nasza praca nigdy się nie skończy" - czytamy w piśmie koncernu.

Apple podkreśla, że nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że pracownicy fabryk ucinają sobie drzemki podczas przerw w pracy, ale nie ma mowy o tym, by zasypiali z przemęczenia. Firma obiecuje, że zbada tę sprawę. Dodaje, że pracownicy Pegatronu pracują przez średnio 55 godzin tygodniowo.

12 osób w ciasnym pokoju

BBC przypomina sprawę samobójstw pracowników fabryki firmy Foxconn współpracującej z Apple. W 2010 r. czternaście zatrudnionych tam osób odebrało sobie życie, bo, jak podawano, nie mogły znieść przemęczenia i złych warunków pracy. Po tym wydarzeniu Apple wydało szereg zaleceń co do tego, jak powinni być traktowani ludzie zatrudnieni u podwykonawców. Część zaleceń odnosiła się także do szanghajskiej fabryki Pegatronu.

"Jednak nasze śledztwo ujawniło, że standardy były naruszane. Np. nadgodziny powinny być przydzielane tylko ochotnikom, a nasi reporterzy donoszą, że nie mieli żadnego wyboru. Ponadto jeden z nich musiał uczestniczyć w bezpłatnych spotkaniach firmowych przed i po pracy. Był też zakwaterowany w ciasnym pokoju, w którym mieszkało 12 osób" - podaje BBC.

Pegatron: Przyjrzymy się sprawie

Apple twierdzi, że problem przepełnienia pomieszczeń, w których mieszkają pracownicy fabryk, został już rozwiązany, a ludziom płaci się za udział w spotkaniach służbowych. Do materiału BBC odniosła się też firma Pegatron.

Podała, że dokładnie przyjrzy się sprawom poruszonym w reportażu i podejmie wszelkie niezbędne kroki, by wyśledzić wszelkie braki w swoich zakładach. "Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych pracowników są jednym z naszych najważniejszych priorytetów" - deklaruje Pegatron.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

"Wszyscy w sali weselnej płakali". Mąż naprawdę zaskoczył swoją żonę>>

Więcej o: