Dżihadyści chcą sprzedać ciało zamordowanego Jamesa Foleya? "Żądają miliona dolarów"

Dżihadyści z Państwa Islamskiego chcą miliona dolarów za ciało Jamesa Foleya - amerykańskiego dziennikarza, zabitego w sierpniu podczas brutalnej egzekucji - podaje portal BuzzFeed.com. Informacje te nie zostały jednak na razie potwierdzone ani przez władze USA, ani rodzinę zamordowanego korespondenta.

Osoba pozostająca w kontakcie z członkami Państwa Islamskiego (bądź z nimi współpracująca) przekazała korespondentowi portalu przy granicy turecko-syryjskiej, Mickowi Giglio, że organizacja stara się sprzedać szczątki zamordowanego dziennikarza. Ma to być nowy sposób - po "handlu zakładnikami" - na zwiększenie budżetu ISIS - opisuje BuzzFeed.com.

Według informacji serwisu członkowie ugrupowania starają się sprzedać ciało co najmniej jednego z zamordowanych amerykańskich dziennikarzy, których egzekucje zostały przeprowadzone przez dżihadystów.

Za szczątki Foleya ISIS chce milion dolarów; po zapłaceniu tej kwoty bojownicy obiecują przesłać próbkę do badań DNA, a potem dostarczyć ciało na granicę z Turcją. "Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będzie to świadczyło o zimnych kalkulacjach ISIS w kwestii pozyskiwania funduszy" - ocenia portal. Jak dodaje, według nieoficjalnych informacji amerykański rząd podjął negocjacje z dżihadystami. Władze USA odmawiają jednak komentarzy.

Foley został porwany w listopadzie 2012 r. w Syrii

Pod koniec sierpnia dżihadyści z Państwa Islamskiego opublikowali w sieci wideo, przedstawiające egzekucję amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya . Nagranie, które zniknęło już z Youtube, pokazywało, jak zamaskowany oprawca odcina ofierze głowę. Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA potwierdziła autentyczność filmu.

Później okazało się, że porywacze Foleya już od jesieni ubiegłego roku wysyłali e-maile z żądaniami do rodziny oraz miejsca pracy dziennikarza. Na tydzień przed zabójstwem z detalami opisali też, jaki los go czeka, jeśli ich oczekiwania nie będą spełnione.

Wedle informacji "The New York Times" , porywacze kierowali żądania nie tylko do bliskich uprowadzonego, od których domagali się 132 mln dolarów. Podobnej kwoty (okrągłych 100 mln dolarów) żądali od amerykańskiego rządu. Władze USA odmówiły jednak negocjowania z porywaczami.

Niezależny korespondent został uprowadzony w listopadzie 2012 r. w Syrii. Biały Dom zapewnił jednak, że dołożył wszelkich starań, by uratować dziennikarza - tego lata amerykańskie siły specjalne przeprowadziły nawet próbę jego odbicia, jednak misja zakończyła się fiaskiem - niestety, Foley nie został odnaleziony. Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Inna twarz konfliktu w Donbasie [ZDJĘCIA AGENCJI REUTERA]>>

Więcej o: