Mali Finowie nie będą się uczyli odręcznego pisania? Wyjaśniamy, jak jest naprawdę

- Fińskim dzieciom nie będzie się już narzucało lekcji kaligrafii. Czegoś, czego w naszych szkołach już od dawna nie ma - tłumaczy dziennikarka edukacyjna Aleksandra Pezda. Informacja powielana przez media spoza Finlandii okazała się źle przetłumaczona. Ale czy pisanie odręczne nadal jest nam potrzebne?

- Finlandia zapowiedziała, że od jesieni 2016 r. zniesie w szkołach naukę pisania odręcznego - czytamy od kilku dni w mediach.

Jest to jednak błąd w tłumaczeniu z niełatwego przecież fińskiego. W tekstach źródłowych czytamy już tylko o kaligrafii, ale nie jej zniesieniu, a zmianie charakteru takich zajęć na fakultatywne, a nie obowiązkowe.

Uspokajamy - dzieci w Finlandii nadal będą się uczyły odręcznego pisania. Nowinką w programie nauczania będą natomiast lekcje maszynopisania.

Sprawą zainteresowała się m.in. Aleksandra Pezda, dziennikarka zajmująca się edukacją, która zgłębiła temat z tłumaczką z Ambasady Finlandii: "Fińskim dzieciom nie będzie się już narzucało lekcji kaligrafii. Czegoś, czego w naszych szkołach już od dawna nie ma. Chodzi o "ładny", ręczny charakter pisma, duże i małe, pięknie łączone literki. Żeby go wyćwiczyć, Finowie w pierwszych latach szkolnych piszą wyłącznie ołówkami. Sami z siebie żartują zresztą, że mają wszyscy podobny charakter pisma. Od 2016 r. kaligrafia nie będzie obowiązkowa, ale dla chętnych. Natomiast obowiązkowo uczniowie fińscy będą jednak nadal uczyli się pisać ręcznie - najpierw literkami drukowanymi. Zamiast wysublimowanej kaligrafii natomiast dorzuca im się lekcje z pisania na klawiaturze. Bo jest to umiejętność znacznie bardziej potrzebna we współczesnym świecie".

Kreatywność zamiast odtwarzania

Prof. Małgorzata Żytko z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że dla rozwoju mózgu najważniejsze jest eksperymentowanie podczas pisania, a nie samo odtwarzanie liter i słów. - Przywiązywanie wagi do kaligrafii odchodzi w przeszłość. Ważne jest, by dzieci konstruowały i kreowały - uważa.

Pomysł nauki pisania na komputerze uważa przy tym za słuszny. - Mamy dzieci, które nie mają kontaktu z komputerem, a to rys funkcjonowania naszej cywilizacji - tłumaczy.

Kształtowanie mózgu

Żytko podkreśla, że nauka języka to coś więcej niż kwestia technicznego dekodowania znaków graficznych. - Wiąże się z nią szereg innych aktywności, które podejmuje nasz mózg - zbieranie myśli, koncentracja, porządkowanie materiału, rozwijanie wyobraźni przestrzennej - wylicza.

Pisanie jest szczególnie istotne dla małych dzieci. - Aktywności, które dzieci podejmują, wpływają na rozwój różnych ośrodków w mózgu, tworzą się połączenia synaptyczne, mózg rozwija się bardzo intensywnie - tłumaczy pedagog.

Przytacza też wyniki badań prowadzonych za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, które pokazują, że mózg podejmuje największy wysiłek u dzieci, które piszą na pustej kartce, mniejszy, gdy zapisują litery po śladzie, a najmniejszy u dzieci piszących na komputerze.

Więcej o: