Czas wydalania szpiegów. "NATO i kraje Unii mają dosyć. Wydalają oficerów rosyjskiego wywiadu publicznie"

NATO i Unia Europejska od dawna były zaniepokojone szpiegostwem ze strony Rosji, ale dopiero od niedawna coś robią w tej sprawie - uważa Edward Lucas, autor książki ?Podstęp" o współczesnym szpiegostwie. Komentuje w ten sposób wydalenie z Rosji kilku polskich dyplomatów, co jest odpowiedzią na podobne działanie z polskiej strony.

Wydalenie polskich dyplomatów to reakcja na wydalenie z Polski dyplomatów rosyjskich. MSZ Rosji określiło posunięcie władz Polski jako "nieprzyjazne i niczym nieuzasadnione". Szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna uznał, że to "symetryczna odpowiedź", która "zamyka sprawę".

- W przeszłości rosyjscy "dyplomaci", których przyłapano na szpiegowaniu, byli odsyłani do domu po cichu, a ludzie, których rekrutowali, w większości byli wypuszczani z ostrzeżeniem albo przerzucani do innych prac - komentuje w rozmowie z Associated Press Edward Lucas, autor książki "Podstęp" o współczesnym szpiegostwie w relacjach Wschód-Zachód.

"NATO i Unia mają dosyć"

Wydalenie polskich dyplomatów nastąpiło prawie miesiąc po tym, jak polskie władze aresztowały podpułkownika Wojska Polskiego i prawnika pod zarzutem współpracy z GRU. Wydalenie dyplomatów rosyjskich z Polski, potwierdzone dzisiaj przez rosyjski MSZ, może mieć związek z tą aferą szpiegowską.

Lucas podkreśla, że NATO i Unia Europejska od dawna były zaniepokojone szpiegostwem ze strony Rosji, ale dopiero od niedawna coś robią w tej sprawie. - Teraz NATO i Unia mają dosyć. Publicznie wydalają rosyjskich oficerów wywiadu, którzy pracowali pod dyplomatyczną przykrywką. Dodatkowo aresztują i oskarżają tych, co pracują nielegalnie. Tak samo postępują z osobami rekrutowanymi.

Więcej o: