"Jestem pod wrażeniem. Premier świetnie zastawia pułapki na opozycję"

Michał Szułdrzyński z "Rz" chwali Ewę Kopacz za wyciąganie ręki do opozycji. Choć, jak mówił w TOK FM, ma wątpliwości co do szczerości "nowej polityki miłości". - Ona piecze wiele pieczeni na jednym ogniu. To korzystne dla niej działania wizerunkowe. A z drugiej strony, jej kolejne deklaracje to pułapki, które stawia na opozycję. Cokolwiek zrobi PiS, to zyskuje Ewa Kopacz - mówił w TOK FM.

O godz. 14 rozpocznie się spotkanie Ewy Kopacz z liderami ugrupowań partyjnych. Wszystko wskazuje na to, że przełomu nie będzie i Jarosław Kaczyński nie zaszczyci premier swoją obecnością.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że na spotkanie w KPRM wybierze się, jeśli pani premier pojawi się na posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS. Posłowie największej partii opozycyjnej czekali na przyjście Ewy Kopacz, choć szefowa rządu zapowiedziała, że nie jest w stanie zmienić planów. Przyjdzie, ale na kolejne spotkanie klubu PiS.

Spotkanie w KPRM to kolejna już odsłona polityki prowadzonej przez Ewę Kopacz - wyciągania ręki do opozycji i apelowania o zakończenie politycznej wojny.

Michał Szułdrzyński przyznał w TOK FM, że ma wątpliwości co do intencji pani premier. Bo jako czołowy polityk PO uczestniczyła przecież w politycznych kłótniach.

- Ale jestem pod wrażeniem kunsztu pani premier. Ona dzięki swoim deklaracjom piecze kilka pieczeni na jednym ogniu. To są korzystne dla niej działania wizerunkowe. A z drugiej strony, premier świetnie zastawia pułapki na opozycję. Tak było np. z apelem w czasie expose do Jarosława Kaczyńskiego o zdjęcie klątwy nienawiści. To był oczywiście dobry trik medialny. ale z drugiej strony pułapka. Bo czegokolwiek by Jarosław Kaczyński nie zrobił, to i tak wyszłoby, że to on jest winny nienawiści w polskiej polityce - ocenił publicysta "Rzeczpospolitej".

Zaproszenie na rozmowy w KPRM to kolejna pułapka zastawiona przez szefową rządu. Bo - jak podkreślał Szułdrzyński - bez względu na zachowanie PiS wygrywa Ewa Kopacz. - Jeśli Prawo i Sprawiedliwość odrzuci zaproszenie, wyjdzie na to, że są kłótliwi. A jeśli prezes przyjdzie na rozmowy - też zyska premier, bo okaże się, że dokonała cudu - powiedział w "Poranku Radia TOK FM".

Rozmowy zorganizowane przez premier Kopacz mają być poświęcone pomysłowi wprowadzenia budżetu obywatelskiego w każdej gminie.

Więcej o: