1600 zł na rękę dla młodych? "Skąd ten ton rozpaczy? Może to perspektywa starej cioci, ale młodzi powinni..."

"Młodzi mogą przestać marzyć o szybkiej samodzielności" - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Wg autorki tekstu, większość absolwentów wyższych uczelni w pierwszej pracy dostanie ok. 1600 zł na rękę. - To jest napisane w tonie rozpaczy - skomentowała w Poranku TOK FM Dominika Wielowieyska. - I to mnie trochę zaskakuje...

Chodzi o badanie przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie "Gazety Wyborczej". 500 osób zajmujących się rekrutacją odpowiedziało w nim na pytanie, jaką pensję mogą zaoferować młodym po studiach w pracy biurowej. 46 proc. odpowiedziało, że między 1800 a 2399 zł brutto, 20 proc. - że poniżej 1800 zł brutto, a 19 proc. - że między 2400 a 3000 zł brutto.

"Młodzi mogą przestać marzyć o szybkiej samodzielności" - podsumowuje "GW". - Autorka pisze o tym w tonie rozpaczy - skomentowała w Poranku TOK FM Dominika Wielowieyska. - Trochę mnie to zaskakuje. Jak pamiętam początki mojej pracy, to wydawało mi się, że było oczywiste, że przez pierwsze lata będę zarabiała mało, bo zdobywam doświadczenie zawodowe - podkreśliła.

"Może i mam perspektywę starej cioci..."

- Dziwi mnie ton tego artykułu - stwierdziła Wielowieyska. - Myślę, że bardziej istotne jest to, ile ludzie zarabiają w wieku 30 lat, a nie zaraz po studiach. Ale - jak widać - mam inną perspektywę, jakiejś starej cioci, która twierdzi, że trochę młodzi za dużo wymagają zamiast wziąć się do pracy.

W komentarzu na Wyborcza.pl dziennikarka rozwija : "Człowiek zaraz po studiach zarabia mało, bo nie ma doświadczenia i w dużej mierze jeszcze się uczy. Bezdzietni absolwenci mają o wiele większe pole manewru, jeśli chodzi o szukanie pracy i zdobywanie doświadczeń zawodowych. Gdy słyszę ich narzekania, że muszą np. pracować w czasie wakacji już jako uczniowie czy studenci, nie mogę wyjść ze zdumienia: a co w tym takiego nadzwyczajnego?".

Czy zgadzasz się z Dominiką Wielowieyską?
Więcej o: