Zgrzyt na konferencji. Rosyjscy historycy porównali działania Kijowa do zbrodni Hitlera

- Bracia Ukraińcy uważają się za wyższą rasę - powiedział rosyjski historyk na międzynarodowej konferencji poświęconej ofiarom faszyzmu. Niemieccy historycy zaprotestowali. ?To przepisywanie historii, by oczernić walczących Ukraińców? - komentuje "Time".

W zeszłym tygodniu w Moskwie odbyła się piąta międzynarodowa konferencja poświęcona ofiarom faszyzmu. To cykliczne spotkania historyków i specjalistów, które zapoczątkowano w 2006 roku. Do tej pory zorganizowano je w Niemczech: w Berlinie, i w Kolonii, oraz na Słowacji i na Białorusi. Oprócz rosyjskich historyków, wystąpili również niemieccy, czescy i słowaccy. Jednak słowa Rosjan wywołały największe emocje, jak relacjonuje amerykański dziennikarz Simon Shuster na łamach tygodnika Time .

- Nasi bracia Ukraińcy zostali poddani praniu mózgów przez ich marionetkowy rząd, który podlega Stanom Zjednoczonym. Uważają się za wyższą rasę - powiedział rosyjski historyk Jarosław Trifankow z państwowego muzeum historycznego w Briańsku. - Obecnie faszyzm się odradza - dodał.

"Ukraińska walka o jedność terytorialną to kampania faszystowska"

Według Simona Shustera, rosyjscy historycy sugerowali, że nie ma dużej różnicy między zbrodniami hitlerowskimi i działaniami Ukraińców przeciw separatystom. "Ich interpretacja historii zakłada, że niemiecka inwazja ZSRR w 1941 roku jest bezpośrednim odbiciem obecnego konfliktu na Ukrainie. Ten związek po raz pierwszy zaprezentował Rosjanom prezydent Władimir Putin w marcu, zaraz po aneksji Krymu" - pisze Shuster.

"Putin powiedział w wystąpieniu, że rosyjskojęzyczni mieszkańcy półwyspu potrzebują rosyjskiej ochrony przed ukraińskimi przywódcami, którzy są neonazistami i antysemitami. Ukraińska walka o jedność terytorialną została określona jako kampania faszystowska przeciwko etnicznym Rosjanom" - dodał.

Amerykański dziennikarz zwrócił też uwagę, że tę retorykę przyjęły też inne rosyjskie organy państwowe. Przywołał śledztwo z końca września, kiedy Rosjanie oskarżyli ukraińskich przywódców o dopuszczenie się ludobójstwa na etnicznych Rosjanach ze wschodniej Ukrainy.

Dodatkowo, relacjonuje Shuster, Rosyjscy historycy na konferencji ilustrowali swoje wypowiedzi fotografiami przedstawiającymi zbrodnie hitlerowskie, naprzemiennie ze zdjęciami z konfliktu na wschodniej Ukrainie.

Protest niemieckich historyków

- Pokazywanie tych zdjęć obok siebie w żadnym przypadku nie jest właściwie - powiedział Joerg Morre, dyrektor Niemiecko - Rosyjskiego Muzeum w Berlinie Karlshorst. - Wszyscy chcieli rozmawiać wyłącznie o konflikcie na Ukrainie - powiedział niemiecki przewodniczący konferencji - Sven Borsche. Dodał, że nie miał pojęcia, że "rosyjscy koledzy wykorzystają tę okazję do własnych politycznych celów przeciw Ukrainie". - To jest nie w porządku - dodał.

Rosjanie zaproponowali w końcowej rezolucji zdanie o tym, że "nasze pokolenie mierzy się z odrodzeniem Faszyzmu i Nazizmu". Przeciw temu zdaniu zaprotestował Morre. - Stało się jasne, że mamy inne spojrzenie, czym jest dziś faszyzm. Proponuję więc usunąć to zdanie z rezolucji końcowej, albo nie podpiszę jej i nie będę jedyny - powiedział.

Po proteście, tekst rezolucji poddano pod głosowanie. Wszyscy zagraniczni uczestnicy zażądali usunięcia ustępu o odrodzeniu faszyzmu. Zostali jednak przegłosowani przez rosyjskich przedstawicieli. "Była wśród nich duża grupa rosyjskich studentów, którzy wkroczyła do sali 15 minut wcześniej" - relacjonuje Shuster.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: