Sasin: Nie nadaję się na prezydenta, bo mieszkam po drugiej stronie tablicy "Warszawa"? Absurd!

- Absurdalnym jest ocenianie kwalifikacji do stanowiska prezydenta stolicy na podstawie tego, że ktoś mieszka po jednej czy drugiej stronie tabliczki z napisem "Warszawa" - denerwował się w Poranku Radia TOK FM Jacek Sasin, kandydat PiS na prezydenta stolicy. Wczoraj przyznał, że nie płaci podatków w Warszawie.

- Ja nie płacę podatków w Warszawie, bo Warszawa mnie do tego nie zachęciła - stwierdził wczoraj na antenie RMF FM Jacek Sasin , kandydat PiS na prezydenta Warszawy.

Polityczny samobój?

- Nie powiedziałem tego wczoraj, od początku kampanii nie ukrywam, że mieszkam kilkaset metrów od granic Warszawy. Z konsekwencją podatkową - mówił dziś Sasin w Poranku Radia TOK FM. - Funkcjonuję w dwóch obszarach. Śpię i adres mam podwarszawski, a przez cały dzień jestem aktywny w Warszawie. Fikcyjne przemeldowanie byłoby nieuczciwe - stwierdził Sasin.

- Czym innym przemeldować się na czas wyborów, a czym innym popłynąć w wypowiedzi, co już nazwano "samobójem politycznym roku" - nie krył sceptycyzmu Tomasz Sekielski, prowadzący Poranek Radia TOK FM.

- To absurdalne twierdzenia. Choć i tak by padły, bo część komentatorów ma określone sympatie - stwierdził Sasin. - Absurdalnym jest ocenianie kwalifikacji do stanowiska prezydenta stolicy na podstawie tego, że ktoś mieszka po jednej czy drugiej stronie tabliczki z napisem "Warszawa" - dodał.

"Samorząd powinien walczyć o podatników"

Co przekonałoby więc Sasina do tego, żeby płacić podatki w stolicy? - Na liczbach pokazałem, że można wprowadzić komunikację bezpłatną w Warszawie, zachęcając takie osoby jak ja, ale i te, które tu mieszkają i nie płacą podatków - wskazywał polityk PiS. - Samorząd powinien walczyć o podatników - podkreślał.

Sasin mówił też o problemie reprywatyzacji w Warszawie. - Hanna Gronkiewicz-Waltz dużo mówi w tej sprawie i nic nie robi. Nie przekonała kolegów partyjnych, żeby się tą sprawą w parlamencie zajęli. Powstał projekt PO, którego partia nie złożyła do Sejmu - krytykował gość Poranka Radia TOK FM. - Jak zostanę prezydentem, zrobię to, co prezydent dawno powinien w tej sprawie zrobić - stwierdził, zapowiadając przygotowanie odpowiedniej ustawy.

Więcej o: