Protest przed siedzibą KRRiT. Miało chodzić o spot, ale chodziło o dyskryminowaną TV Trwam i gender

Środowiska prawicowe protestowały przed siedzibą Krajowej Rady przeciw równościowemu spotowi (bo jest "pogwałceniem prawa"). I przy okazji wypomniały karę dla telewizji Tadeusza Rydzyka ("jedynej telewizji, która realizuje misję, czyli dobro narodu''). Nie zabrakło hasła: "Gender to śmierć".

Manifestacja w obronie TV Trwam w związku z karą nałożoną przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji oraz "przeciwko dewiacji w TVP" w związku z emisją spotu promującego homoseksualne związki partnerskie odbyła się w poniedziałek przed siedzibą KRRiT w Warszawie.

Trwam broni wartości. A TVP nie

- TVP powinna być przykładnie ukarana, dziś prawdziwą telewizją publiczną, która broni wartości, jest TV Trwam - mówił Marian Piłka, wiceprezes Prawicy RP, która zorganizowała pikietę. Zdaniem Prawicy RP emisja w TVP bezpłatnego spotu promującego związki homoseksualne jest pogwałceniem prawa i zaprzeczeniem misji telewizji publicznej. W ustawie o radiofonii i telewizji jest zapis o propagowaniu wartości rodzinnych i zakorzenionego w chrześcijaństwie uniwersalnego ładu moralnego.

Post użytkownika Andrzej Dubiel .

Od listopada w TVP będzie można oglądać spot dotyczący związków partnerskich. Bohaterkami filmu są dwie kobiety.

Zobacz wideo

Przy okazji o karze dla Rydzyka

Ponadto zapowiedź emisji kontrowersyjnego spotu - napisano w oświadczeniu - drastycznie kontrastuje z karą finansową dla TV Trwam. Chodzi o karę 50 tys. zł, jaką na Fundację Lux Veritatis, nadawcę katolickiej stacji, nałożyła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji za "nawoływanie do przemocy" podczas relacjonowania spalenia tęczy na placu Zbawiciela w Warszawie podczas w ubiegłorocznego Marszu Niepodległości.

Fundacja odwołała się od tej decyzji.

 

Marek Jurek karę za entuzjastyczne, gorące komentarze o paleniu tęczy, która ma być symbolem dewiacji, nazwał cenzurą. - Musimy tu przychodzić, aby media w Polsce służyły Polakom! Przychodźmy tu upominać się o prawdę, sprawiedliwość i nasze prawa, ilekroć będzie to potrzebne - apelował polityk.

Najpierw Różaniec, potem "Gender to śmierć"

Poniedziałkowy protest, w którym wzięło udział kilkaset osób, rozpoczął się od odmówienia Różańca. Manifestanci wznosili biało-czerwone flagi oraz banery z napisami: ,,WyTRWAMy i wygramy", "Gender to śmierć - zabija: tożsamość, duszę i ciało", "Homo związki do leczenia, a nie do prawa stanowienia". Chętni mogli się zaopatrzyć w literaturę historyczno-patriotyczną.

"Tego typu spoty powinny być zakazane"

Wiceprezes Prawicy RP Marian Piłka poinformował zgromadzonych, że w niedzielę w TVP odbyła się pierwsza emisja spotu promującego homoseksualne związki partnerskie. - Gdzie była Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, gdy zapowiadano emisję tego spotu? Dlaczego nie ukarała telewizji publicznej za propagowanie tego typu związków? Jeżeli polskie prawo mówi o ochronie, to tego typu spoty powinny być zakazane - stwierdził Piłka.

W której telewizji jest "dobro narodu"?

- TVP powinna być przykładnie ukarana, natomiast TV Trwam broni wartości" - kontynuował Marian Piłka. - Dziś prawdziwą telewizją publiczną, która realizuje cele publiczne, to znaczy dobro narodu, jest TV Trwam. My nie zgadzamy się na to, by z pieniędzy polskich katolików były finansowane działania uderzające w polską rodzinę. Protestujemy przeciwko kierownictwu telewizji publicznej i przeciwko Krajowej Radzie, która milczy w tej sprawie - dodał.

Pół godziny przed protestem trzyosobowa delegacja Prawicy RP spotkała się z przewodniczącym KRRiT Janem Dworakiem.

Po przemówieniu jednego z organizatorów, Gniewomira Rokosz-Kuczyńskiego, pełnomocnika Prawicy RP w Krakowie, zebrani wznosili okrzyki "Nie oddamy wam Telewizji Trwam!". Zebrani odśpiewali też hymn narodowy oraz "Rotę".

Kara to dyskryminacja

Przed manifestacją rozdawano z kolei list otwarty, jaki do przewodniczącego KRRiT wystosował o. Jerzy Garda, misjonarz, jeden z protestujących. Jak napisał, kary finansowe nakładane przez Krajową Radę na TV Trwam, a poprzednio także na Radio Maryja, "odbierane są w całym społeczeństwie, a nie tylko wśród katolickiej ogromnej większości naszej Ojczyzny Polski jako dyskryminacja katolickiego nadawcy w eterze" i mają na celu "ostateczne zniszczenie niezależnych od rządowej tuby katolickich mediów".

Stracili już nadzieję

- Działania Pana i Pańskiej ekipy w KRRiT kopiują działania Urzędu Kontroli Prasy i Widowisk w PRL - stwierdził autor listu. Jak dodał, nie kieruje do Jana Dworaka argumentów natury patriotycznej, etycznej czy religijnej, bo one "i tak nie przemówią". O. Gurda wyraził nadzieję, że kierując się rozsądkiem i poczuciem fundamentalnej sprawiedliwości, Rada odwoła - jak zaznaczył - "kompromitującą KRRiT decyzję karania TV Trwam za solidną, sumienną i zgodną z prawdą służbę Bogu, Ojczyźnie, Kościołowi i Narodowi Polskiemu".

Co to jest gender? Na to pytanie znajdziesz odpowiedź w tej książce >>