Armia walczy z ekstremistami w północnym Libanie. Polska misja humanitarna: "Jesteśmy bezpieczni"

W Trypolisie w północnym Libanie trwają walki armii z ekstremistami. W starciach zginęło ponad 10 osób. Niedaleko jest polska misja humanitarna PCPM. Wszyscy jej pracownicy są bezpieczni.

W Trypolisie regularnie dochodzi do walk grup sympatyzujących z różnymi stronami konfliktu w Syrii. - Tym razem nie wiadomo jednak, kto walczy przeciw armii. Droga z Bejrutu na północ Libanu jest odcięta - poinformował Wojciech Wilk, ekspert Bliskiego Wschodu i szef Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Wszystko rozpoczęło się od strzelaniny na jednym z targowisk w centrum miasta. Zdjęcia po ataku ekstremistów umieścił na portalach społecznościowych minister spraw zagranicznych Libanu - Gebran Bassil.

Same street, 48 hrs... This is what extremists can do to our country

Część walk przeniosła się na północ od Trypolisu. Droga do Akkar jest zablokowana - to trasa, która wiedzie do Syrii.

W północnym Libanie w okolicach miejscowości Qoubaiyat (czyt.: Kubajat) przebywają pracownicy misji humanitarnej z Polskiego Centrum pomocy Międzynarodowej. To rejon przygraniczny. Polacy pomagają uchodźcom z Syrii, którzy uciekli przed wojną ze swoich domów. Jak poinformował prezes PCPM Wojciech Wilk, który jest na miejscu, wszyscy pracownicy misji są bezpieczni.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: