Pościg i strzały pod Elblągiem. Ścigany ranił policjantów brzytwą

Walką i strzałami zakończył się policyjny pościg w okolicach Elbląga. Kierowca fiata uno próbował uciec przed policją, staranował radiowóz, ranił dwóch policjantów brzytwą. Skapitulował dopiero wtedy, gdy funkcjonariusze oddali strzał ostrzegawczy.

O 1.40 w nocy pracownik stacji benzynowej na trasie S7 w podelbląskim Gronowie Górnym poinformował policję, że kierowca fiata uno, który zatrzymał się na stacji, może być nietrzeźwy. Gdy policyjny patrol pojawił się na miejscu, fiat gwałtownie ruszył. Rozpoczął się pościg, do pierwszego radiowozu dołączył szybko drugi.

Jak relacjonował w TVN24 Jakub Sawicki, rzecznik prasowy policji w Elblągu, w pewnym momencie kierowca doprowadził do kolizji z radiowozem - próbował go staranować. Policjanci strzelili w koła fiata, zablokowali go i wybili szybę. Gdy próbowali wyciągnąć kierowcę, ten gwałtownie ruszył, przejechał po nodze policjanta i wyrwał się z okrążenia.

Pościg trwał. Dopiero w powiecie iławskim kierowca porzucił samochód, dalej próbował uciekać pieszo. Gdy policjanci dogonili go i próbowali zatrzymać, ranił dwóch z nich brzytwą - w bark i w dłoń - opisywał rzecznik Sawicki.

Agresywny kierowca poddał się dopiero po ostrzegawczym strzale. Obecnie jest w policyjnym areszcie, grozi mu do 10 lat więzienia. Był trzeźwy, jego krew zabezpieczono do analizy na obecność narkotyków.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

 

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: