Syn Andrzeja Leppera na liście wyborczej SLD. A Samoobrona? "Nawet nie wiedziałem, że startuje"

Tomasz Lepper, syn zmarłego polityka, zdecydował się na start w wyborach samorządowych z list SLD. Pytany przez TVN24, dlaczego nie kandyduje z list Samoobrony, stwierdził: - Nawet nie wiedziałem, że ona startuje.

Sojusz Lewicy Demokratycznej zaprezentował w Koszalinie listy do sejmiku zachodniopomorskiego. Na piątym miejscu listy SLD w okręgu nr 4 znajdzie się Tomasz Lepper. Jak ocenia "Głos Koszaliński", będzie on "czarnym koniem" w tych wyborach.

- Źle się dzieje w polskim rolnictwie - tak Lepper motywuje swój start w wyborach samorządowych. - Przede wszystkim w rolnictwie trzeba dobrze wykorzystać środki unijne. No i żeby ceny były opłacalne dla rolnictwa. Bo w dzisiejszych czasach, za rządów PO-PSL, ceny spadają drastycznie. Mleko spadło o 30 proc., a my obecnie importujemy mleko z Litwy - mówił w Koszalinie.

"Nie mam kontaktu z nikim z Samoobrony"

- Nawet nie wiedziałem, że ona startuje. Nie miałem i nie mam kontaktu z nikim z Samoobrony, nikt się do mnie nie zgłosił - stwierdził Tomasz Lepper pytany przez tvn24.pl , dlaczego nie startuje z list partii, której liderem był jego ojciec.

Polityk sam zgłosił się do SLD, a partia przystała na jego propozycję. Co więcej, postanowił wstąpić w jej szeregi.

Przedstawiciele Sojuszu twierdzą, że miejsca na liście nie zapewniło Lepperowi znane nazwisko. - Aspekt rodzinny nie ma tutaj żadnego znaczenia. Pan Lepper pochodzi z bardzo rolniczego terenu. A my poszukiwaliśmy osoby, która w praktyce jest związana z rolnictwem - mówił Grzegorz Napieralski.

"Gotów iść w ministry"

W sejmiku zachodniopomorskim zasiadał też Andrzej Lepper - było to w latach 1998-2001. Stamtąd lider Samoobrony trafił do Sejmu.

W 2007 r., po dymisji Andrzeja Leppera z funkcji ministra rolnictwa, syn deklarował, że "jest gotów iść w ministry". Do polityki jednak nie wszedł ze względu na chorobę wątroby. Tomasz Lepper był już w stanie śmierci klinicznej, jednak ojciec przewiózł go do innego lekarza, gdzie udało się go uratować.

Półtora roku temu kandydat SLD przeszedł operację przeszczepienia wątroby i - jak mówi - obecnie "już wszystko jest w porządku".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: