Przez 15 lat żył w ukryciu, w 2012 roku przeszczepiono mu twarz. Teraz Richard Norris znalazł miłość

Dwa lata temu przeszedł przeszczep twarzy, uznany za jeden z największych sukcesów w historii medycyny. Teraz mężczyzna, który przez lata ukrywał się przed ludźmi, znalazł miłość. - Niczego nie żałuję, zwłaszcza teraz, kiedy poznałem Melanie - opowiada w wywiadach szczęśliwy Richard Norris.

15 lat temu Richard Lee Norris przypadkowo postrzelił się w twarz. W 2012 roku, po trwającej 36 godzin operacji, dostał nową - wraz z zębami, językiem i szczęką. Na ten największy do tej pory sukces w tej dziedzinie medycyny złożyła się na praca ponad 100 specjalistów.

Mężczyzna z powodu swojego wyglądu był przez lata samotny. W końcu i ta sytuacja uległa zmianie - opisuje "Daily Mail" . Richard niedługo po operacji dostał e-mail od Melanie Solis, która skontaktowała się z nim po tym, jak dowiedziała się o jego losie. - Richard ma dobre serce i piękne wnętrze - no i jest też atrakcyjny! Te oczy i uśmiech od razu zrobiły na mnie wrażenie - opowiadała w rozmowie z gazetą.

"Ludzie za bardzo skupiają się na wyglądzie innych"

- Niczego nie żałuję - zwłaszcza teraz, kiedy poznałem Melanie. Ludzie za bardzo skupiają się na wyglądzie innych, niektórzy są bardzo powierzchowni - mówił w rozmowie z dziennikarzami Norris. - Melanie wspiera mnie i pomaga dbać o zdrowie - dodał.

Post użytkownika Daily Mail .

Na razie para spotyka się tylko raz w miesiącu - Richard i Melanie mieszkają w różnych stanach USA, co sprawia, że dzielą ich setki kilometrów. Norris opowiedział też mediom o innym problemie: po skomplikowanej operacji musiał ponownie nauczyć się całować. - Musieliśmy ćwiczyć. Richard mimo rehabilitacji nie mógł początkowo ułożyć ust do pocałunku - dodała Melanie.

"Przez 15 lat kryłem się za maską i robiłem zakupy w nocy"

Przeszczep twarzy Norrisa został uznany za jeden z największych sukcesów w dziedzinie medycyny. Już po półrocznej rekonwalescencji mężczyzna mógł funkcjonować w społeczeństwie bez obawy, że spotka go nieprzyjemny komentarz.

- Ludzie gapili się na mnie z powodu mojego wyglądu. Przez 15 lat żyłem jak odludek, kryjąc się za maską i robiąc zakupy w nocy, kiedy niewielu mogło na mnie patrzeć - mówi po operacji portalowi Huffingtonpost. - Teraz spoglądają na mnie z podziwem. Mogę poruszać się między ludźmi i nikt na mnie patrzy, tak jak kiedyś - dodaje.

 

Norris może się uśmiechać, odzyskał powonienie, czuje też smaki i normalnie spożywa potrawy. Funkcje ruchowe prawej części twarzy wróciły do normy w 80 proc. Lewa strona sprawna jest w 40 proc. - Przeszedłem terapię ruchową twarzy, uczyłem się także poprawnie mówić. Każdego dnia było coraz lepiej - wspomina okres rekonwalescencji.

Największa rekonstrukcja twarzy w historii

Lekarze z Uniwersytetu Maryland opowiadali po zakończonym zabiegu, że była to najbardziej rozległa operacja rekonstrukcji twarzy w historii. Już sześć dni po niej 37-letni wówczas Norris mógł poruszać językiem, a także otwierać i zamykać powieki.

Nad zrekonstruowaniem twarzy mężczyzny pracowała ponad setka lekarzy, naukowców i personelu medycznego. Spędzili oni dziesięć lat nad badaniami, które sponsorowało Biuro Badań Marynarki Wojennej działające przy Departamencie Obrony USA. Przypadek Norrisa ma być też pomocny przy rekonstrukcjach twarzy żołnierzy, którzy odnieśli obrażenia podczas wojny w Afganistanie.

W 1997 r. Norris przypadkowo postrzelił się w twarz. Stracił nos, usta, nie mógł też ruszać szczęką. Przez lata pacjent miał wiele operacji, które poprawiały jego wygląd, żadna jednak nie zakończyła się takim sukcesem jak ta z 2012 roku.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: