Policjant zatrzymał kobietę w samochodzie. Okazało się, że uratował jej życie

Nowojorski policjant jechał za samochodem, który miał włączone światła awaryjne. Kiedy kierująca nim kobieta zatrzymała się, okazało się, że się krztusi. Policjant uratował jej życie.

Zatrzymanie przez policję zwykle kojarzy nam się z nieprzyjemną sytuacją, jednak tym razem było zupełnie inaczej.

Funkcjonariusz nowojorskiej policji Gregory Zakoscielny zauważył, że jeden z samochodów jedzie drogą szybkiego ruchu z włączonymi światłami awaryjnymi. Po chwili zatrzymał się, więc jadący za nim radiowozem policjant również się zatrzymał i podszedł do kierowcy.

Okazało się, że za kierownicą siedzi 49-letnia kobieta, która krztusi się cukierkiem na gardło. Na nagraniu z policyjnej kamery widzimy, że policjant natychmiast kazał jej wysiąść i wykonał kilka razy manewr Heimlicha. Udało się mu wypchnąć cukierek blokujący gardło i tym samym najprawdopodobniej uratować kobiecie życie.

Po wszystkim kazał kobiecie usiąść, wezwał karetkę i przekierował ruch drogowy na inny pas, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: