Passent porównuje kandydatów PO i PiS na szefa MSZ. "Huebner, Serafin, Reiter... kontra Fotyga i Szczerski"

"Istny Real Madryt albo Barcelona. A gramy w tej lidze co Dynamo Moskwa i Bayern Monachium" - takiego porównania używa Daniel Passent w najnowszej "Polityce", żeby zobrazować obecny stan polskiej dyplomacji.

Donald Tusk podał swój rząd do dymisji. I już rozpoczęła się giełda nazwisk - którzy ministrowie pożegnają się ze stanowiskami i kto ich zastąpi. Jedna z powtarzających się spekulacji dotyczy szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Passent w najnowszej "Polityce" zastanawia się, kto mógłby zastąpić Sikorskiego. Jego pierwszym kandydatem jest Adam Daniel Rotfeld. Ale... "w dziedzinie stosunków zagranicznych mamy w III RP wielu świetnych kandydatów, do których przyszła pani premier może się zwrócić" - pisze publicysta. I wymienia: Jerzy Koźmiński (b. ambasador i b. wiceminister), Paweł Zalewski (b. europoseł), Janusz Reiter (b. ambasador w Niemczech i USA), Paweł Świeboda (szef DemosEuropa), Jacek Saryusz-Wolski (europoseł), Danuta Huebner (europosłanka), Piotr Serafin (wiceminister MSZ).

A co oferuje opozycja? "Ławka IV RP jest dużo krótsza" - zaczyna Passent. Po tamtej stronie wylicza zaledwie trzy nazwiska: Anna Fotyga (o której kompetencjach - wzorem Jarosława Kaczyńskiego - nie chce się wypowiadać), Krzysztof Szczerski ("jeżeli dojrzeje i opanuje swój język") oraz Witold Waszczykowski (do którego Passent "nie ma nabożeństwa").

Cały felieton w najnowszym wydaniu "Polityki".

Więcej o: