Hofman: Jarosław Kaczyński nie zamierza być prezydentem. Zamierza być premierem

- Prezes Kaczyński nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. Zamierza być premierem - zapowiedział w Kontrwywiadzie w RMF FM Adam Hofman. PiS po wyborach samorządowych przedstawi kandydata na prezydenta. I będzie ?merytorycznie punktować panią marszałek Kopacz?.

- Rząd lojalnej pani Kopacz pokazuje, że liczy się tylko lojalność, tylko swoi, tylko stanowiska. Obecna ekipa rządząca nie jest w stanie wygenerować z siebie takiego premiera, który zrobi to, co w Polsce trzeba zrobić - stwierdził w Kontrwywiadzie w RMF FM Adam Hofman.

Według rzecznika PiS Ewa Kopacz nie jest właściwą osobą do trzymania steru państwa w obecnej sytuacji międzynarodowej. Dopytywany, czy nie lepszy będzie soft-premier (soft - ang. "miękki" - red.), odparł, że "ze względu na stałe zagrożenie ze strony Putina soft-premier równa się brak bezpieczeństwa".

"Jarosław Kaczyński nie zamierza być prezydentem"

Gdy prowadzący Kontrwywiad Konrad Piasecki przypomniał, że jeszcze niedawno dyżurnym kandydatem obozu PiS był profesor Piotr Gliński, Hofman oponował, że Gliński był forsowany przez PiS przed eskalacją konfliktu ukraińskiego i miał doprowadzić do szybkich wyborów.

- Naszym kandydatem jest Jarosław Kaczyński. Jest premierem na trudne czasy. A te czasy - wewnętrznie i zewnętrznie - właśnie nadeszły - odparł. Wyjawił też, że po wyborach samorządowych Prawo i Sprawiedliwość przedstawi kandydata na prezydenta. - Przedstawimy go wprost jako partia, a być może zrobimy prawybory - dodał. Kandydatem tym na pewno nie będzie Jarosław Kaczyński.

- Prezes Kaczyński nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. Prezes Kaczyński zamierza być premierem i przygotowywać PiS do rządzenia - oświadczył Hofman.

"Trup Tuska miał płynąć na południe, wypłynął na północ"

Piasecki przypomniał też Hofmanowi jego słowa z chwili wybuchu afery taśmowej o "trupie Tuska, który płynie już Wisłą i wystarczy stać przy brzegu i czekać". - Miał płynąć na południe, wypłynął na północ i cały czas płynie. Tylko teraz wypłynął już poza polskie granice - skwitował rzecznik PiS. Zbagatelizował też lansowany przez niektóre media "efekt Tuska", czyli nagły wzrost notowań Platformy Obywatelskiej po wyborze premiera na szefa Rady Europejskiej.

- Efekt Tuska został zweryfikowany w trzech ostatnich wyborach uzupełniających. Brak Tuska jako "śmiertelne zagrożenie dla PiS" zostanie zweryfikowany w kolejnym tygodniu - podkreślił rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

"Różnice między PiS i PO są głębokie, to podział myślenia o państwie"

Czy po odejściu Tuska cała partyjna strategia walki z PiS się zmieni? Hofman zaprzeczył, by konflikt PiS-PO był "tylko konfliktem dwóch osobowości".

- Podział między nami jest poważny, jest to podział myślenia o państwie. Między nami różnice są tak głębokie, że nie wynikają tylko z animozji czy z emocji między liderami - stwierdził. I zapewnił, że PiS "będzie pokazywać, że jest przygotowany do przejęcia władzy od pierwszego dnia rządzenia".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: