Ks. Majer: Abp Hoser wciąż daje szansę ks. Lemańskiemu, by "odstąpił od uporu"

Nakładając na ks. Wojciecha Lemańskiego karę suspensy, jego przełożony abp Henryk Hoser wciąż daje mu szansę na powrót do normalnego funkcjonowania jako kapłana - uważa prawnik kanonista ks. dr hab. Piotr Majer z Wydziału Prawa Kanonicznego UPJPII w Krakowie.

- Kara suspensy oznacza zawieszenie, czyli czasowy zakaz sprawowania wszelkich funkcji kapłańskich, może więc być stosowana wyłącznie wobec duchownych - przypomina Piotr Majer z Wydziału Prawa Kanonicznego UPJPII w Krakowie. - Kara ta zabrania wykonywania wszystkich lub tylko niektórych aktów, wynikających z władzy święceń, władzy rządzenia i wykonywania uprawnień lub zadań, związanych z urzędem. Jeśli - jak w przypadku ks. Lemańskiego - nie jest to suspensa częściowa, ale całkowita, obowiązuje zakaz wykonywania wszelkich funkcji kapłańskich: sprawowania sakramentów, jak też czynności władzy. Nie może więc być on kapelanem w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii Dzieci i Młodzieży w Zagórzu, gdzie został skierowany - zauważa Majer.

"Kara ma nakłonić przestępcę do poprawy"

- Z natury rzeczy kara suspensy jest tzw. karą poprawczą, która ma nakłonić przestępcę do poprawy. W języku kanonicznym mówi się o "odstąpieniu od uporu". W przypadku ks. Lemańskiego jest to kwestia nieposłuszeństwa, niezastosowania się do poprzednich poleceń biskupa, podważania nauczania Kościoła. Tym razem wniesienie rekursu miałoby skutek zawieszający, a duchowny nie podlegałby karze do czasu rozstrzygnięcia odwołania. Jeśli przestępca odstąpi od uporu, wówczas może poprosić o zwolnienie z tej kary - mówi ks. Majer. - Przełożony ks. Lemańskiego, stosując karę poprawczą, po raz kolejny daje mu szansę - dodaje ks. Majer.

Kara dla niepokornego księdza

22 sierpnia Kuria Biskupia Warszawsko-Praska poinformowała, że ks. abp Henryk Hoser nałożył na księdza Wojciecha Lemańskiego karę suspensy, obejmującą zakaz wykonywania wszelkich aktów wynikających z władzy święceń i noszenia stroju duchownego. Zostały też wymienione powody tej decyzji: brak ducha posłuszeństwa i notoryczne kontestowanie decyzji prawowitego przełożonego w osobie Biskupa Diecezjalnego i Stolicy Apostolskiej; sposób postępowania, który przynosi kościelnej wspólnocie poważne szkody i zamieszanie; publiczne podważanie nauczania Kościoła w ważnych kwestiach natury moralnej i propagowanie jako alternatywy swoich osobistych poglądów; brak szacunku i podważanie wiarygodności Episkopatu Polski i kapłanów; upór w zajmowanej postawie, alienacja ze wspólnoty kapłańskiej i szeroko pojętej wspólnoty Kościoła.

Więcej o: