Opozycja pyta, dlaczego Sikorskiego nie było w Berlinie. Rzecznik MSZ: Rozmawiamy bezpośrednio z Kijowem

- To była ważna, potrzebna i bardzo intensywna rozmowa - mówił rzecznik MSZ o spotkaniu Radosława Sikorskiego z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Klimkinem. Odpowiadał też na zarzuty opozycji, która pyta, dlaczego Sikorski nie brał wczoraj udziału w berlińskich rozmowach Ukraina-Rosja-Francja-Niemcy.

- Możemy powiedzieć, że bardzo źle się stało, że nie ma tam przedstawiciela Polski. To świadczy o tym, że rząd Donalda Tuska ma mniejsze wpływy w Europie, niż mówi - przekonywał wczoraj w TVN24 Ryszard Czarnecki mówiąc o berlińskim spotkaniu szefów MSZ Rosji, Ukrainy, Francji i Niemiec.

Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski twierdzi jednak, że wczorajsze rozmowy i tak nie przyniosły przełomu, a polskie władze pozostają w kontakcie zarówno z partnerami z UE, jak i stroną ukraińską. Mówił o tym dzisiaj na antenie tej samej stacji.

"Ważna, potrzebna rozmowa"

Wojciechowski przypomniał, że Pawło Klimkin - szef ukraińskiego MSZ - rozmawiał z Sikorskim jeszcze przed wylotem do Berlina.

- Doszło do długiej i naprawdę treściwej rozmowy z ministrem Sikorskim i [obaj ministrowie - przyp. red.] umówili się na kontakt także dzisiaj, po zakończeniu rozmów. Taki kontakt też miał miejsce. Minister Klimkin bardzo szczegółowo poinformował o tych rozmowach - przekonywał Wojciechowski.

Rzecznik MSZ tłumaczył, że podczas spotkania obu ministrów mówiono o "szansach, ryzykach i możliwościach" rozwiązania konfliktu na Ukrainie. - To była ważna, potrzebna i bardzo intensywna rozmowa - stwierdził Wojciechowski, powołując się także na to, jak spotkanie odebrała strona ukraińska.

"Nie doszło do przełomu"

Wojciechowski zapewnił jednocześnie, że nie deprecjonuje wczorajszej próby podjęcia dialogu między Rosją, Ukrainą, Niemcami i Francją.

- Jesteśmy za tym, żeby próbować każdej szansy, popieramy każdą możliwość rozwiązania sytuacji na Ukrainie pod warunkiem że będzie ona respektowała pewne zasady. Przede wszystkim szacunek dla integralności terytorialnej Ukrainy i suwerenności tego kraju. I tutaj nasze stanowisko jest absolutnie zbieżne ze stanowiskiem ukraińskim - stwierdził.

Dodał jednocześnie, że wszystko wskazuje na to, iż podczas rozmów w Berlinie "nie doszło do przełomu". - Może trzeba szukać innych rozwiązań - sugerował Wojciechowski.

Polskie władze "naprawdę aktywne"

Wojciechowski przekonywał też, że polskie władze są "naprawdę aktywne" w poszukiwaniu rozwiązań sytuacji na wschodzie Ukrainy. Twierdził, że świadczą o tym zarówno kontakty z ukraińskim MSZ, jak i fakt, że "konsultujemy się również z partnerami unijnymi, co jest normalną praktyką w Unii Europejskiej".

- Staramy się wypracować jak najbardziej skuteczne rozwiązanie, natomiast przede wszystkim to musi być rozwiązanie szanujące integralność terytorialną Ukrainy - powtórzył Wojciechowski.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: