"Twój ruch, wodzu" - fani Williamsa uczcili jego pamięć przed słynną ławką z "Buntownika z wyboru"

Fani Robina Williamsa uczcili pamięć po zmarłym aktorze w miejscu, gdzie zagrał jedną ze swoich najsłynniejszych scen. Przed ławką w bostońskim parku, gdzie rozmawiał z Mattem Damonem w filmie "Buntownik z wyboru", narysowano obrys stóp autora i dopisano słynną wypowiadaną w filmie kwestię: "Twój ruch, wodzu".

"Buntownik z wyboru" jest jednym z najbardziej cenionych filmów Williamsa. Aktor zagrał w nim rolę Seana Maguire'a, psychiatry i wdowca, który pomaga uzdolnionemu i biednemu 20-latkowi, Willowi Huntingowi granemu przez Matta Damona, znaleźć swoją drogę w życiu. Film otrzymał dwa Oscary, w tym jeden przypadł dla Williamsa za najlepszą rolę drugoplanową.

Niezapomniane role, występy kabaretowe i liczne nagrody. Kariera Williamsa na zdjęciach >>

Kultowa kwestia

Jedna z najbardziej kultowych zdaniem fanów scen w filmie rozegrała się na ławce w bostońskim parku. Psychiatra rozmawia z młodym chłopakiem o jego życiu. Przyznaje, że jest on geniuszem, jednak tak naprawdę jest ciągle dzieckiem. Większość jego wiedzy o świecie opiera się bowiem na tym, co przeczytał, a nie tym, co poczuł i czego doświadczył.

 

20-letni Will słucha w milczeniu, a psychiatra kończy swój wywód. "Myślisz, że ja od razu wiem, jak trudne było twoje życie, jak się czujesz, kim jesteś, bo przeczytałem "Oliviera Twista"? To wystarczająco cię określa? Gówno mnie to obchodzi, ponieważ nie dajesz mi niczego, czego nie mógłbym znaleźć w jakiejś pieprzonej książce. Chyba że pogadamy o tobie. Kim jesteś. To mnie fascynuje, tego chcę. Ale ty tego nie chcesz, prawda? Przeraża cię to, co mógłbyś powiedzieć" - mówi psychiatra i puentuje: "Twój ruch, wodzu." Następnie wstaje i odchodzi, pozostawiając 20-latka samego.

"Sorry, chłopaki, poszedłem spróbować szczęścia z dziewczyną"

Przed ławką w bostońskim parku fani aktora i filmu postanowili uczcić jego pamięć. Narysowali obrys stóp w miejscu, w którym siedział Williams i dopisali najsłynniejsze kwestie: "Twój ruch, wodzu" oraz "Sorry, chłopaki, poszedłem spróbować szczęścia z dziewczyną".

"Walczył z depresją od kilku miesięcy"

Williams został znaleziony martwy w swoim domu w Północnej Kalifornii. Policja podaje, że przyczyną śmierci było prawdopodobnie samobójstwo przez uduszenie, zaznacza jednak, że ciągle trwa dochodzenie. Sekcja zwłok zaplanowana jest na wtorek. Koroner poinformował, że aktor w chwili przyjazdu lekarza był nieprzytomny i nie oddychał.

- Walczył z depresją od kilku miesięcy. To tragiczna i nagła strata. Rodzina prosi o uszanowanie jej prywatności w tym tak trudnym dla niej czasie - poinformował rzecznik aktora. Przeczytaj więcej >>

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o: