''Kaczyński niezadowolony z obchodów rocznicy PW. Tysiące imprez, książki, filmy, a prezes? Widocznie za mało buczenia było...''

"Tysiące imprez, ważnych i wzruszających, książki, filmy, koncert, spektakle, powstańcy docenienie i szczęśliwi, a prezes nie, mówi, że obchody były wątłe. Widocznie za mało buczenia i gwizdów" - tak Krzysztof Materna na łamach "Newsweeka" komentuje słowa prezesa PiS o tym, że obchody rocznicy wybuchu powstania warszawskiego były w tym roku "wątłe pod każdym względem".

Chodzi o ocenę Jarosława Kaczyńskiego, którą ten przedstawił dzień po uroczystych obchodach 70. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wspomniał obchody 60. rocznicy, podczas których otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego. - To były uroczystości naprawdę poważne - ocenił lider PiS. - Obecnie mieliśmy do czynienia z czymś, co było wątłe pod każdym względem, i bardzo mnie to martwi - dodał.

Na to reaguje w najnowszym "Newsweeku" Krzysztof Materna i wylicza: "Tysiące imprez, ważnych i wzruszających, książki, filmy, koncert, spektakle, powstańcy docenieni i szczęśliwi, a prezes nie, mówi, że obchody były wątłe. Widocznie za mało buczenia i gwizdów".

Materna punktuje, że nawet gdyby kanclerz Niemiec Angela Merkel przyszła na kolanach i przeprosiła za to, co robili naziści, to prezes "też nie pozwoliłby jej pocałować się w rękę". "Taki już jest nasz prezes, ale taki też będzie" - podsumowuje felietonista.

Cały tekst w najnowszym wydaniu tygodnika.

Więcej o: